Jordi Alba i José Manuel Pinto spotkali się z dziennikarzami na konferencji prasowej przed meczem w Bukareszcie.
Alba do tej pory to jedyny transfer Barçy w sezonie 2012/2013. Zawodnik, który jest świadomy konkurencji, jaką ma wśród innych piłkarzy w drużynie powiedział: "Będę ciężko pracował, aby grać jak najwięcej. Mimo tego zdaję sobie sprawę, że jest to klub, gdzie bardzo trudno wejść do pierwszej jedenastki. Przeszedłem tu, aby się uczyć i jestem dumny, że mogę być wśród nich".
Alba zapewnił również, że jest w świetnej formie przed dzisiejszym meczem. Skomentował też swoją nieobecność na najbliższym meczu towarzyskim z reprezentacją Hiszpanii: "To selekcjoner robi listę powołanych i taka jest jego decyzja. Byłem na Igrzyskach na Londynie, ale tym razem mnie nie powołano. Będę więc mógł zostać w Barcelonie i trenować".
Odnośnie nadchodzącego Superpucharu wyznał: "Obyśmy mogli wygrać ten pierwszy tytuł w sezonie".
Pinto ze swojej strony skomentował zmianę na trenerskiej ławce: "Najważniejsze jest to, aby zachować te same filary, tak podczas treningów, jak i podczas meczów. Widzę, że Tito jest bardzo zaangażowany. Ma wielką ochotę pracować i ma wielkie nadzieje, a to jest zaraźliwe".
Jeśli chodzi o wieczorny mecz z Dynamem Bukareszt, drugi bramkarz Barçy powiedział: "Chcemy, żeby ludzie obejrzeli dobre widowisko i widzieli jak przygotowujemy się do sezonu". I dodał: "W Rumunii za każdym razem poziom jest coraz wyższy".
Na koniec bramkarz, który obronił karne w dwóch ostatnich meczach, zdradził swój sekret: "Szczęście odgrywa tu dużą rolę, ale także analiza gry danego zawodnika".
Komentarze (36)