Marca Bartrę czekają w najbliższych dnia dwa wielkie egzaminy. Pierwszy z nich będzie miał miejsce w meczu z Paris Saint-Germain, drugi w spotkaniu z Manchesterem United.
21-latek może zostać czwartym obrońcą FC Barcelony i zmienić kurs polityki prowadzonej przez klub. Nikt nie wątpi w umiejętności piłkarza, niemniej jednak musi przejść wielką próbę w spotkaniach z rywalami z najwyższej półki.
Dwa kolejne mecze presezonu będą dla Bartry kluczowe. W sobotę obrońca Barcelony będzie musiał powstrzymać Zlatana Ibrahimovicia, a w środę czeka go spotkanie z Waynem Rooneyem. Bez wątpienia obaj napastnicy należą do ścisłej światowej czołówki. Postawa Bartry w meczach przeciwko tym rywalom może nakreślić jego ewentualną przyszłość w pierwszym zespole. Bartrze towarzyszyć będzie bardzo duża presja, ale to nic dziwnego, kiedy grasz w najlepszej drużynie świata. Im wcześniej zawodnik się z nią oswoi, tym lepiej.
Przedsezonowe mecze towarzyskie służą przede wszystkim temu, by podjąć ważne decyzje w zakresie transferów, a Bartra zajmuje tutaj strategiczną pozycję. Od początku bowiem wiadomo, że pozyskanie środkowego obrońcy jest dla Tito Vilanovy priorytetem.
Z drugiej strony, klub zawsze dawał pierwszeństwo zawodnikom z La Masíi. Przykładem wypowiedzi Zubizarrety, który ciągle powtarza, że najważniejsze jest dobro wychowanków. Do tej pory piłkarze, którzy byli w orbicie zainteresowań Barcelony, okazali się albo chimeryczni (jak Javi Martínez), albo niemożliwi do pozyskania (Thiago Silva). Na trenerskiej liście życzeń znajduje się jeszcze, między innymi, Duńczyk Daniel Agger. Zanim jednak Barcelona zdecyduje się pozyskać obrońcę, klub zdecydowany jest zobaczyć w akcji i przetestować Bartrę w roli stopera.
Puyol powiedział o swoim młodszym koledze, że „ma przed sobą wielką przyszłość i będzie ważnym zawodnikiem dla Barçy”. Piqué z kolei stwierdził, iż „Bartra jest w pełni przygotowany do gry w pierwszym zespole”. Również Javier Mascherano pozytywnie ocenił występy Bartry w dwóch pierwszych meczach presezonu.
Bardziej niż słowa zawodników Barcelony będą się liczyć pojedynki z Ibrahimoviciem i Rooneyem. Wszystko zależy oczywiście od młodego Bartry i jego postawy na murawie.
Barcelona ma jeszcze miesiąc na podjęcie ważnej decyzji: kupić kogoś z zewnątrz czy dać szansę wychowankowi. Profil najbardziej pasujący do drużyny posiada na chwilę obecną Daniel Agger, ale klub na razie „zostawia” piłkarza w przedpokoju i nie otwiera dla niego drzwi.
Komentarze (45)