Adriano Galliani był wczoraj w Barcelonie, ale mimo spekulacji na temat ewentualnego spotkania z Barceloną w sprawie Thiago Silvy, zapewnił że do niczego nie doszło. Prasa sugeruje, że negocjacje mogą się rozpocząć dzisiaj.
- Zapewniam, nie zaplanowałem tu żadnego spotkania, jestem na wakacjach - powiedział Galliani opuszczając luksusowy jacht La Splendida w barcelońskim porcie. Stolica Katalonii ma być jego przystankiem w drodze do Tunisu. Włoski działacz zjadł później obiad w jednej z najlepszych restauracji w Barcelonie, ale tajemnicą jaką owiano miejsce posiłku zrodziło spekulacje o możliwym spotkaniu z przedstawicielami Barçy. Wczoraj włoskie media sugerowały poza tym, że Ernestro Bronzetti, człowiek odpowiedzialny za transfery Milanu, także udał się do Barcelony, aby dziś spotkać się z Barçą w sprawie Thiago Silvy.
Galliani pytany był w niedzielę o przyszłość brazylijskiego obrońcy i co ciekawe, innej odpowiedzi udzielił włoskim dziennikarzom, a innej hiszpańskim. Dla tych ostatnich stwierdził, że Thiago Silva zostaje w Milanie, ale rodakom powiedział: "Ibra na pewno u nas zostanie, ale nie wiem czy tak samo będzie z Thiago Silvą, nie ma pewności, że wszystkie nasze gwiazdy zostaną w naszym zespole na kolejny rok". "Zrobimy wszystko, co możliwe, aby zatrzymać Thiago Silvę. Jest bezcenny, to nie jest kwestia pieniędzy" - dodał.
Madryt i Chelsea także zainteresowane
W tym miejscu warto również przytoczyć słowa Bronzettiego, który powiedział, że "Mourinho jest zakochany w Thiago, ale presja Realu nie jest tak duża jak ta z Barcelony". Przyznał on, że oba kluby interesują się Brazylijczykiem, którego cena wynosi 40-50 mln euro.
Komentarze (45)