Były piłkarz i trener Barcelony, ale także jej wielki mentor, Johan Cruyff uważa, że należy się wstrzymać z jakąkolwiek oceną Tito Vilanovy. W wywiadzie dla dziennika El Periódico twierdzi również, że następuje koniec cyklu.
Finałowy mecz o Puchar Króla, który odbędzie się jutro na Vicente Calderón w Madrycie będzie jednocześnie ostatnim spotkaniem Pepa Guardioli na stanowisku trenera Dumy Katalonii. O swojej decyzji poinformował na początku maja i już wtedy ogłoszono decyzję o zatrudnieniu na to stanowisko dotychczasowego asystenta Pepa, prywatnie wielkiego przyjaciela, Tito Vilanovę. Oczekiwania wobec nowego szkoleniowca Barçy już teraz są ogromne i z każdym dniem będą rosły, a o swoją opinię poproszony został Johan Cruyff, który pozostaje cierpliwy i spokojny. „Porównania między Guardiolą i Tito? Trzeba poczekać jak rozpocznie sezon, jak będzie wykonywał swoją pracę i dopiero wtedy można wysuwać jakiekolwiek wnioski”. Holender dodał, że otrzymywał głosy ze „środowiska” poddające w wątpliwość słuszność wyboru takiej osoby, jako następcy Pepa. „Tito ma jednak błogosławieństwo osób, które go wybrały i poparły”.
Cruyff podkreśla również, że to „środowisko” dalekie jest od oceniania możliwości i szans zespołu w nadchodzącym sezonie. „Drużyna posiada wymaganą jakość. Ma wszystko, ale uważam, że powinni unikać całego tego cyrku”, kontynuował ex-barcelonista.
Pożegnanie się z ławką trenerską przez Guardiolę oznacza dla Cruyffa zmianę cyklu w klubie, aczkolwiek niekoniecznie stricte futbolową. „Cykl nie kończy się na boisku, ale w otoczeniu. Następuje koniec tego, co rozpoczęło się z Laportą i jego ludźmi, Txikim, Rijkaardem, ze mną i było kontynuowane przez Guardiolę. Nie rozmawiamy tylko o futbolu, tylko o ludziach i zachowaniach” – tłumaczył. „Z Guardiolą kończy się cykl i rozpoczyna nowy, ale nie mówię tego w negatywnym kontekście. Zobaczymy jak to się wszystko potoczy”.
Na sam koniec rozmowa odniosła się jeszcze do nadchodzącego finału Pucharu Króla, który może pozwolić Guardioli zakończyć swój cykl w najlepszy możliwy sposób, przeciwko rywalowi, jaki dał mu pierwszy puchar. „To jest cel. Byłoby pięknie zakończyć triumfując” – podsumował Holender.
Komentarze (21)