Przyszłość Daniego Alvesa jest niepewna. Ostatnie tygodnie to wiele spekulacji na temat jego odejścia, ale czy pieniądze uzyskane z ewentualnej sprzedaży zrekompensują stratę na prawej stronie boiska?
Problemy natury osobistej, które uniemożliwiały mu uzyskanie najlepszej formy, wielomilionowa oferta z Anży Machaczkała i możliwość sporego zarobku na jego transferze to tylko niektóre argumenty przemawiające "za". Pytanie tylko, czy Barça jest w stanie zastąpić piłkarza, który w erze Pepa strzelił 15 goli i zanotował aż 57 asyst. Żaden z obrońców, z którymi pracował Pep Guardiola, nie może pochwalić się takim wynikiem. Następni są dopiero Piqué z 13 bramkami i Adriano mający 10 asyst.
Czasem spada na niego krytyka za brak rozwagi w defensywie, ale fakt, że Alves jest najlepszym asystentem Messiego mówi sam za siebie. Posłał Argentyńczykowi aż 31 kluczowych podań - więcej niż Xavi (24) i Iniesta (18). W obecnym sezonie ma na koncie 8 asyst do Messiego, ale znakomite piłki serwował również Villi, Cescowi, Tello, Xaviemu i Thiago.
Od 2008 roku, czyli od momentu swojego przyjścia na Camp Nou, rozegrał 206 spotkań, z czego w 191 wybiegał w podstaowywm składzie. Najwięcej goli (5) zdobył w sezonie 2009/10, natomiast najwięcej asyst (19) zanotował w sezonie 2010/11. To bardzo dobry wynik jak na bocznego obrońcę.
Wciąż nie wiadomo czy Alves odejdzie. Tito Vilanova spotka się w tym tygodniu z Andonim Zubizarretą, a jednym z tematów rozmów będzie z pewnością osoba Brazylijczyka.
Komentarze (129)