Przed sobotnim spotkaniem Pep Guardiola spotkał się z dziennikarzami na konferencji prasowej.
Guardiola zdaje sobie sprawę, że podczas jutrzejszych derbów będzie jednym z bohaterów. Mecz z Espanyolem będzie jego ostatnim na Camp Nou w roli trenera. "Nigdy nie lubiłem pożegnań. Będąc trenerem takiej drużyny jak FC Barcelony stałem się osobą publiczną. I chociaż tego nie chcesz, to zawsze znajdujesz się na pierwszej stronie. Proszę tylko publiczność, aby reagowała jak zawsze, po prostu spontanicznie, tak jak miało to miejsce po meczu z Chelsea. Ja nigdy nie pretendowałem, aby wpisać się w historię i zbierać laury. Ludzie przychodzą na stadion, aby dobrze spędzić czas. Chciałem, aby Barça oferowała jak najlepszy spektakl. I zawsze mówiłem zawodnikom, aby się starli, bo ludzie to dostrzegą. Naprawdę chcę najmocniej podziękować publiczności i wszystkim. Najpiękniejsze co mi zostaje, to są wspomnienia, bo koniec końców tytuły nie są najważniejsze" – powiedział.
Najważniejszy jest mecz
Poza spodziewanymi podziękowaniami ze strony publiczności, Mister chciałby, aby uwaga skoncentrowała się na meczu: "Jestem trenerem, który pracuje tu od czterech lat i to normalne, że ludzie się mną interesują. Jednak powinno to być na drugim planie. Ludzie przychodzą na stadion, aby obejrzeć mecz. To spotkanie, które chcemy wygrać i które pozwoli nam przygotować się do finału Pucharu Króla".
Cztery lata godne podziwu
Zapytany o to, co osiągnęła jego Barça poprzez lata jego pracy, Guardiola powiedział: "Ludzie dostrzegli, że zawodnicy dali z siebie wszystko. Jeśli reagują pozytywnie to dlatego, że ostatnie sukcesy są jeszcze świeże. Gdziekolwiek graliśmy, to graliśmy bardzo odważnie. Czwarty rok z rzędu zebraliśmy około 90 punktów. To są liczby, przed którymi trzeba się pochylić".
Nie wystarczająco dobrzy
Na pytanie o zwycięstwo Madrytu w lidze oznajmił: "Aby wygrać z drużyną taką jak Madryt, trzeba bardzo, bardzo dobrze wykonywać swoją pracę. Lepiej niż bardzo dobrze. W tym roku graliśmy bardzo dobrze, ale to nie wystarczyło. Są zbyt dobrzy i silni".
Zawsze odważni
Guardiola podkreślał: "Chcemy wygrać te derby. Można nam wypominać wiele, ale nie brak odwagi". Zapewnił też: "Teraz jestem o wiele lepszym trenerem niż byłem. Przez te lata wiele się nauczyłem. Próbowałem też być obiektywny w kontaktach z mediami i myślę, że mi się to udało. Odchodzę z czystym sumieniem".
"Jeszcze wciąż tu jestem!" odpowiedział na pytania o ewentualnym powrocie i zostawieniu sobie otwartej furtki. "Nigdy nie wiadomo, czy się wróci. Zaczynałem od zbierania piłek, a teraz mam przed sobą trzy ostatnie mecze jako trener" – zakończył.
Komentarze (59)