Zaległe oceny za mecz w Mediolanie

Blazeq

4 kwietnia 2012, 00:18

10 komentarzy

Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy. Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie jest równoznaczne z "dla mnie Keita 7, a Messi 7.2(5)". Tylko naprawdę rzeczowe komentarze będą brane pod uwagę.

Oceniający: Blazeq, Challenger.


Valdés – 7 –
Klasa rywala wskazywała, że Víctor może mieć sporo pracy. Tak się na szczęście jednak nie stało, co nie znaczy, że bramkarz Barcelony mógł rozłożyć sobie leżak na San Siro. Musiał bowiem utrzymywać koncentrację przez pełne 90 minut, choćby po to, by dwukrotnie skutecznie interweniować przy próbach rywali. Tę najważniejszą obronę zanotował przy strzale Ibrahimovicia z pierwszej połowy spotkania. Ponadto całkiem skutecznie dystrybuował piłkę, notując zaledwie dwie straty. Dobry mecz Valdésa.

Alves – 6 – Na pewno nie był to wielki mecz Brazylijczyka, który nie był jakoś specjalnie nękany przez rywali, a mimo to w ofensywie nie zaprezentował pełni swoich możliwości. Fatalnie o jego skuteczności pod bramką rywali świadczy statystyka 15 strat! Przy tym Dani tylko dwukrotnie otworzył kolegom drogę do bramki swoimi podaniami. Wśród pozytywów można zwrócić uwagę na 11 odbiorów, z których kilka rozpoczęło akcje ofensywne zespołu. Przy braku rażących błędów, można zatem ocenić występ brazylijskiego obrońcy jako całkiem poprawny.

Piqué – 8 – Jeżeli Gerard prowadzi jakiś pamiętniczek, to na pewno zapisał w nim kilka stron po meczu w Mediolanie. Jego pojedynki ze Zlatanem były bowiem jednym z elementów tworzących widowisko na San Siro. Zdecydowaną większość z nich wygrał obrońca Barcelony, choć Ibrahimoviciowi udało się kilka razy wyprowadzić go w pole. Co najważniejsze – żadna z nielicznych pomyłek Gerarda nie poskutkowała utratą bramki. Bardzo dokładna gra piłką (tylko trzy straty) i ponadprzeciętna skuteczność w destrukcji (14 odbiorów) to kolejne zasługi Piqué w tym pojedynku. Dobrze że w tak ważnym momencie sezonu Gerard stanął na wysokości zadania.

Mascherano – 8 – Podobnie jak Piqué, miał w meczu z Milanem naprawdę dużo pracy. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że na spółkę z Gerardem zafundował Víctorowi przyjemne 90 minut na San Siro. Do 14 odbiorów swojego młodszego partnera ze środka obrony, Javier dołożył jeszcze 11. Przy tym bardzo rzadko tracił piłkę i stale wywierał presję na rywalach. Nie ustrzegł się co prawda kilku pomyłek, ale w meczu z tak klasowym rywalem trudno zagrać bezbłędnie. Bez wątpienia był jednym z bohaterów tego trudnego pojedynku i między innymi dzięki niemu Barcelona wróciła z Mediolanu bez straty bramki.

Puyol – 7 – Grę kapitana można opisać dwoma przymiotnikami: twarda i pewna. Był bardzo trudny do przejścia i często swoją agresywnością zniechęcał rywali do atakowania jego stroną. Zanotował siedem ważnych odbiorów, stanowiąc bardzo ważny element linii defensywnej. Trochę gorzej to wyglądało pod polem karnym rywali, ale i tak był bliski zdobycia bramki po jednym z rzutów rożnych w drugiej połowie. Można mieć także wątpliwości, czy przypadkiem sędzia nie powinien podyktować rzutu karnego za faul na Carlesie. O sędziach jednak lepiej nie dyskutować, tylko skupić się na formie Puyola. A ta jest wysoka.

Busquets – 7 – Początek meczu w wykonaniu Sergio na pewno nie napawał optymizmem. Jego fatalna pomyłka mogła zakończyć się bramką dla gospodarzy i bardzo skomplikować sytuację Barcelony. Na szczęście tak się nie stało, a Busquets z każdą minutą prezentował się coraz pewniej i swoimi celnymi podaniami oraz odbiorami (siedem) pomagał w budowaniu przewagi w posiadaniu piłki. Całkiem niezły mecz w jego wykonaniu.

Xavi – 8 (ZM*) – Nie był to typowy występ Creusa, który musiał tym razem dużo częściej ryzykować i grać bardzo ofensywnie. Były tego negatywne konsekwencje w postaci aż 10 strat, ale pozytywnych efektów takiej gry Xaviego było więcej. Rozgrywający Barcelony odważnie szukał sytuacji strzeleckich, ale żadne z jego czterech uderzeń nie zakończyło się bramką. Nieskuteczność kolegów sprawiła natomiast, że ani jedna z trzech wyśmienitych piłek otwierających nie stała się asystą. Niemniej jednak to właśnie Xavi był najbardziej kreatywnym zawodnikiem środka pola. Po meczu z Milanem naprawdę trudno wybrać zawodnika meczu – doceńmy tym razem właśnie Creusa.

Keita – 6 – Jak zwykle bardzo cicho pracował dla zespołu, nie szukając spektakularnych zagrań, ani w defensywie, ani w ofensywie. Trochę zbyt często pozwalał sobie na straty piłki (sześć), ale na szczęście z jego pomyłek nic nie wynikało. W destrukcji spisywał się całkiem przyzwoicie (pięć odbiorów), aczkolwiek można było spodziewać się większego poświęcenia  w niektórych sytuacjach. Pomimo pewnych uchybień, z pewnością był silnym punktem barcelońskiego środka pola.

Iniesta – 6 – Nie do takiej gry Andrés nas przyzwyczaił. Na skrzydle radził sobie co najwyżej przyzwoicie, zbyt często odpuszczając i oddając piłkę do środka. Był zdecydowanie bardziej pasywny niż zwykle, a mimo to zanotował sześć strat. Trzykrotnie uderzał na bramkę, jednak o celności tych strzałów najlepiej nie dyskutować. Po ponad godzinie gry został zmieniony przez Tello. Zabrakło błysku.

Messi – 7 – Leo nie strzelił bramki, nie zanotował asysty, nie ustrzegł się także dwucyfrowej liczby strat (13). A mimo to ponownie był jednym z najbardziej kreatywnych graczy na boisku, udanie dryblując i podając kolegom. Oddał aż siedem strzałów na bramkę, a zatem blisko połowę uderzeń całej drużyny. Szkoda tylko, że skuteczności brakowało. Bardzo dobrze współpracował ze środkiem pola, przejmując czasem rolę głównego rozgrywającego. O jakimkolwiek zawodzie nie może być mowy.

Alexis Sánchez – 7 – Bardzo pracowity i wytrwały był w tym meczu Chilijczyk. Zabrakło tylko postawienia kropki nad „i”. Starał się grać bardzo dokładnie i nie generować zbędnego ryzyka. Dwa razy dobrze obsłużył kolegów, ale tego dnia skuteczność nie była mocną stroną żadnego z zawodników Barcelony. Musi zacząć częściej uderzać na bramkę, bo podejmując tylko jedną próbę, trudno wpisać się na listę strzelców. Dobrze, choć oczekujemy zdecydowanie więcej.  

Rezerwowi:

Tello – 6 – Wszedł na boisko w drugiej połowie, by trochę rozruszać formację ofensywną. Po części mu się to udało, bo w ciągu zaledwie 30 minut gry oddał dwa strzały na bramkę oraz zaliczył jedno podanie otwierające. Trochę zbyt często tracił piłkę, bo aż pięciokrotnie w tak krótkim czasie gry, ale to wynikało z bardzo odważnej postawy. Trzeba jednak przyznać, że obrona Milanu dość dobrze poradziła sobie z szybkim skrzydłowym Barcelony, ale Bonera powinien na dłużej tego młodziana zapamiętać.

Pedro – 6 – Wszedł na ostatni kwadrans i wniósł do gry dokładnie to samo, co oferował jego poprzednik – ciężką pracę. Dużo biegał, walczył, naciskał, ale brakowało polotu w ofensywie. Choć Pedro wygląda już zdecydowanie lepiej, niż kilka spotkań temu, to do najwyższej formy wciąż jeszcze sporo brakuje.

*Zawodnik Meczu wg redakcji FCBarça.com

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (10)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze