Adriano Galliani, wiceprezydent Milanu i prawa ręka Silvio Berlusconiego, odwiedził dzisiaj siedzibę redakcji Mundo Deportivo.
W siedzibie katalońskiej gazety włoski działach ujawnił swoją wielką wiedzę nie tylko na temat piłki nożnej, ale również koszykówki. Podczas spotkania z Santi Nollą, dyrektorem naczelnym Mundo Deportivo, Galliani ujawnił przywiązanie do koszykarskiej sekcji Milanu oraz wielką nić przyjaźni łączącą go z Sergio Scariolo, obecny selekcjonerem reprezentacji Hiszpanii oraz trenerem Olimpii Milano.
Wiceprezydent Milanu przypomniał redaktorowi naczelnemu katalońskiej gazety o okładce z jego zdjęciem i wymownym podpisem „Adriano Galliani cuore rossonero” (serce czerwono-czarne). Santi Nolla wręczył zaś Gallianiemu okładkę gazety z 25 maja 1989 roku, dzień po wygranej Milanu nad Steauą Bukareszt w finale Pucharu Europy, który odbywał się na Camp Nou. Dla Włocha był to wspaniały moment, by wspomnieć tamte chwile: „Byłem tam i emocjonowałem się grą Van Bastena, Rijkaarda, młodego Maldiniego, Ancelottiego, Costacurty czy wielkiego Franco Baressiego. To była wspaniała ekipa. Piękne wspomnienia! To był nasz pierwszy Puchar Europy od czasu wygranej w 1969 i działo się to w czasie pierwszej kadencji Berlusconiego”.
Wracając do czasów obecnych, Galliani był wyraźnie rozczarowany faktem, iż w tej fazie turnieju spotkały się ze sobą dwie wielkie drużyny. Na stwierdzenie naczelnego MD: „Życzę sobie wielkiego meczu, żadnej kontuzji, pięknego futbolu… i zwycięstwa Barçy”, 68-letni działacz włoski odpowiedział: „Taki powinien być finał. Starcie Barcelona – Milan byłoby piękną rywalizacją w monachijskim finale”. Wiceprezydent Milanu zgadza się z Massimiliano Allegrim, że „zwycięzca tej pary dotrze do finału i będzie miał wielkie szanse na zwycięstwo z Realem bądź Bayernem”. Galliani żałował, że „niewinne ręce” Paula Breitnera wylosowały akurat taką parę ćwierćfinałową. „Ani my nie chcieliśmy Barcelony, ani Barça nie chciała nas” – dodał, odnosząc się do słów Pepa Guardioli.
Jeśli chodzi o kwestię transferu Thiago Silvy, Adriano Galliani uciął wszelkie spekulacje. „To bardzo ważny dla nas gracz, który nie jest na sprzedaż”. Odnośnie Zlatana Ibrahimovicia natomiast powiedział następująco: „Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że mamy w swoich szeregach takiego piłkarza. W Mediolanie gra na wysokim poziomie i pokazał, że jest jednym z najlepszych zawodników na świecie”.
Na koniec Galliani powiedział kilka słów na temat Alexandre Pato, który po kontuzji wrócił już do drużyny. „On jest już do dyspozycji trenera, ale ostatnio w ogóle nie grał i gra od pierwszej minuty byłaby dzisiaj sporą niespodzianką”.
Komentarze (8)