Piłkarze we wtorkowy wieczór odbyli sesję treningową na stadionie, na którym jutro rozegrają pierwsze ćwierćfinałowe spotkanie w Champions League. W obecnej edycji Ligi Mistrzów Barcelona już w fazie grupowej mierzyła się z AC Milanem na tym stadionie.
Piłkarze we wtorkowe popołudnie sprawdzili stan murawy na San Siro, gdzie już jutro rozegrają mecz przeciwko ekipie z Mediolanu. Stadion Giuseppe Meazza jest piłkarzom Pepa dobrze znany, gdyż jutrzejszy mecz pomiędzy obiema drużynami będzie już trzecim spotkaniem w obecnej edycji Champions League. Również na tym stadionie Barcelona przegrała mecz w sezonie 2009/10, gdy mierzyła się z Interem Mourinho (1:3). W tamtej edycji również FC Barcelona musiała dwa razy jechać do Mediolanu, ponieważ tak jak i w tym przypadku, obie drużyny rywalizowały ze sobą w grupie.
W treningu udział wzięli wszyscy piłkarze, którzy polecieli do Włoch, włączająć Ibrahima Afellaya, który powraca do składu po długiej kontuzji. Piłkarze pracowali piłkami Champions League w bardzo komfortowej temperaturze.
Wizyta Van Bommela
Na treningu, jak zwykle to bywa na europejskich wyjazdach, obecny był prezydent Sandro Rosell oraz kilku innych członków Klubu. Niespodzianką byłą wizyta byłego piłkarza Dumy Katalonii - Marka Van Bommela, który opuści jutrzejsze z powodu zawieszenia. Jednak znalazł on czas, aby przywitać swój były zespół, w którym występował w sezonie 2005/06.
Komentarze (20)