Leo Messi pozostaje nienasycony. Sevilli strzelił dwie bramki, jednak arbiter tej drugiej nie uznał. Na Sánchez Pizjuán znów pokazał wielką klasę i strzelił 150 gola ligowego. To kolejna niesamowita statystyka Argentyńczyka.
Od momentu debiutu w barwach pierwszej drużyny, La Pulga w lidzie trafiał już 150 razy. Jubileuszowy gol Lionela był cudnej urody, ale do takich bramek w wykonaniu napastnika Blaugrany zdążyliśmy się już przyzwyczaić. '10' Barcelony w dniu ustanowieniu niesamowitego rekordu miał dokładnie 24 lata i 270 dni. Jest najmłodszym graczem w historii ligi, który strzelił 150 goli. Messiego czeka jeszcze jedno trudne, aczkolwiek możliwe do wykonania wyzwania: zostać najlepszym strzelcem we wszystkich możliwych rozgrywkach.
Leo został królem strzelców w meczach Superpucharu Hiszpanii. W dwumeczu z Realem Madryt, Messi pokonał Casillasa trzykrotnie. W pojedynku o Superpuchar Europy z FC Porto trafił raz, podobnie jak Cesc Fàbregas. Podczas Klubowych Mistrzostw Świata do siatki rywali trafił dwukrotnie, również dwie bramki na swoim koncie zapisał Adriano. W La Liga Leo ma 31 bramek, o jedną więcej ma piłkarz Realu Madryt, Cristiano Ronaldo. Rozgrywki Ligi Mistrzów to prawdziwy popis kapitana Albicelestes, który na swoim koncie ma już 12 trafień. Najtrudniejsze wyzwanie czeka Lionela w Copa del Rey. Jak dotąd Messi strzelił dwie bramki, prowadzący w rozgrywkach Fernando Llorente trafiał pięciokrotnie.
W obecnym sezonie Leo strzelił łącznie 51 goli, tylko dwa trafienia dzielą go od wyrównania ubiegłorocznego rekordu. Cztery gole brakują Lionelowi do wyrównania historycznego rekordu Cesara (235), który jest najlepszym strzelcem w historii Klubu.
Komentarze (53)