Dobre uczynki Abiego

Kate

18 marca 2012, 18:25

La Vanguardia

41 komentarzy

Éric Abidal to człowiek czynu. Po otwarciu dwóch restauracji w swoim kraju, wpadł na nowy pomysł. Zapragnął otworzyć w Barcelonie agencję, która reprezentowałaby interesy młodych talentów piłkarskich.

On sam nie wahał się skorzystać z takiej możliwości, grając w AS Monaco, gdzie jego talent został zauważony dzięki pewnemu agentowi. David Venditelli, z którym nie rozstaje się od tamtej pory, służy mu teraz jako przykład i pomoc w nowym projekcie.

Początkowo agencja miała zostać otwarta na wiosnę. Zawodnik zamierza aktywnie zaangażować się w jej działalność dopiero po zakończeniu kariery. Bo jak zapewnia wszystkich ze swojego otoczenia, mimo choroby, wciąż nie przekreśla kariery piłkarskiej. Abidal oraz jego wspólnik spotkali się w przeciągu ostatnich dwóch miesięcy z młodymi talentami francuskiego i katalońskiego futbolu. Miało to na celu poznanie ich sytuacji, aspiracji oraz sprawdzić ich zainteresowanie projektem. Między młodymi zawodnikami znalazł się także wielki talent Epanyolu – Thievy Bifouma, który zauroczył Abidala już podczas Pucharu Katalonii, kiedy to zdobył hat-tricka.

To co Abidal proponuje młodym zawodnikom, nie jest zwykłą agencją. Celem jest, aby zawodnicy odnieśli sukces, oczywiście nie za wszelką cenę. Wymagać się będzie od nich ciężkiej pracy, wysiłku, otwartej i solidarnej postawy. W rzeczywistości, średnioterminowym celem tego projektu jest otwarcie piłkarskiej szkoły. Szkoła ta kształciłaby zawodników, w większości przybyłych z piłkarskich peryferii oraz byłaby pomostem pomiędzy Francją a Hiszpanią. I tutaj zawodnicy, którzy się wybijają, mieliby do odegrania fundamentalną rolę.

W zeszłym roku, kiedy Abidal dowiedział się o swojej chorobie, od razu sprzedał swoje trzy samochody i przekazał cały dochód dla najbardziej potrzebujących. W biurze firmy Gallina Blanca ludzie nie mogli wyjść z podziwu, kiedy zawodnik wspomógł tymi pieniędzmi Bank Żywności i osobiście pojawił się w jego siedzibie. Wszystkich prosił o dyskrecję. To co było ważne, to sam uczynek, nie jego doniosłość.

Choroba uwrażliwiła go jeszcze bardziej. Francuz postanowił bardziej zaangażować się w pomoc innym. Zobowiązał się przeznaczać 50% swoich dochodów, które może otrzymać ze swojego nowego projektu, na rzecz pomocy dla najbardziej potrzebujących. Jako reprezentant agencji chce osobiście się tym zajmować. Wierzy, że jako osoba związana z piłką może zdziałać dużo więcej.

Kierunek, który przybrała jego choroba może zmienić te plany, a przynajmniej czas ich realizacji. Agencja być może nie zostanie otwarta w kwietniu, jak początkowo zakładano. Inicjatywa założenia  szkoły być może będzie musiała poczekać. Jednak z pewnością projekt będzie posuwał się do przodu. Jeśli jest ktoś, kto wie, jak zwalczać przeszkody, to jest to Éric Abidal.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (41)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy