Éric Abidal to człowiek czynu. Po otwarciu dwóch restauracji w swoim kraju, wpadł na nowy pomysł. Zapragnął otworzyć w Barcelonie agencję, która reprezentowałaby interesy młodych talentów piłkarskich.
On sam nie wahał się skorzystać z takiej możliwości, grając w AS Monaco, gdzie jego talent został zauważony dzięki pewnemu agentowi. David Venditelli, z którym nie rozstaje się od tamtej pory, służy mu teraz jako przykład i pomoc w nowym projekcie.
Początkowo agencja miała zostać otwarta na wiosnę. Zawodnik zamierza aktywnie zaangażować się w jej działalność dopiero po zakończeniu kariery. Bo jak zapewnia wszystkich ze swojego otoczenia, mimo choroby, wciąż nie przekreśla kariery piłkarskiej. Abidal oraz jego wspólnik spotkali się w przeciągu ostatnich dwóch miesięcy z młodymi talentami francuskiego i katalońskiego futbolu. Miało to na celu poznanie ich sytuacji, aspiracji oraz sprawdzić ich zainteresowanie projektem. Między młodymi zawodnikami znalazł się także wielki talent Epanyolu – Thievy Bifouma, który zauroczył Abidala już podczas Pucharu Katalonii, kiedy to zdobył hat-tricka.
To co Abidal proponuje młodym zawodnikom, nie jest zwykłą agencją. Celem jest, aby zawodnicy odnieśli sukces, oczywiście nie za wszelką cenę. Wymagać się będzie od nich ciężkiej pracy, wysiłku, otwartej i solidarnej postawy. W rzeczywistości, średnioterminowym celem tego projektu jest otwarcie piłkarskiej szkoły. Szkoła ta kształciłaby zawodników, w większości przybyłych z piłkarskich peryferii oraz byłaby pomostem pomiędzy Francją a Hiszpanią. I tutaj zawodnicy, którzy się wybijają, mieliby do odegrania fundamentalną rolę.
W zeszłym roku, kiedy Abidal dowiedział się o swojej chorobie, od razu sprzedał swoje trzy samochody i przekazał cały dochód dla najbardziej potrzebujących. W biurze firmy Gallina Blanca ludzie nie mogli wyjść z podziwu, kiedy zawodnik wspomógł tymi pieniędzmi Bank Żywności i osobiście pojawił się w jego siedzibie. Wszystkich prosił o dyskrecję. To co było ważne, to sam uczynek, nie jego doniosłość.
Choroba uwrażliwiła go jeszcze bardziej. Francuz postanowił bardziej zaangażować się w pomoc innym. Zobowiązał się przeznaczać 50% swoich dochodów, które może otrzymać ze swojego nowego projektu, na rzecz pomocy dla najbardziej potrzebujących. Jako reprezentant agencji chce osobiście się tym zajmować. Wierzy, że jako osoba związana z piłką może zdziałać dużo więcej.
Kierunek, który przybrała jego choroba może zmienić te plany, a przynajmniej czas ich realizacji. Agencja być może nie zostanie otwarta w kwietniu, jak początkowo zakładano. Inicjatywa założenia szkoły być może będzie musiała poczekać. Jednak z pewnością projekt będzie posuwał się do przodu. Jeśli jest ktoś, kto wie, jak zwalczać przeszkody, to jest to Éric Abidal.
Komentarze (41)