Środa była drugim dniem z meczami reprezentacyjnymi, w których szansę udziału mieli piłkarze Barcelony. Po wtorkowym występie Daniego Alvesa w reprezentacji w Brazylii, środowe granie rozpoczął Leo Messi, strzelając ostatecznie hat-tricka. Oprócz filigranowego Argentyńczyka zagrali także Hiszpanie oraz Abidal dla Trójkolorowych, a w nocy ze środy na czwartek grał także Meksyk Dos Santosa i Chile Alexisa.
Kluczowy dla reprezentacji Brazylii był Dani Alves, który asystował w wygranym 2:1 meczu z Bośnią i Hercegowiną, który miał miejsce we wtorek. Zdecydowanie mniej radości z tego pojedynku miał inny Brazylijczyk z Barcelony - Adriano, bo o nim mowa, przesiedział cały mecz na ławce rezerwowych. Najlepiej z kolei barwach reprezentacji zaprezentował się Leo Messi, którego Argentyna grała w środę. Pełniący funkcję kapitana reprezentacji Argentyny piłkarz FC Barcelona popisał się hat-trickiem w rywalizacji ze Szwajcarią, wygraną 3:1.
Mecz reprezentacji Argentyny nie był jednak jedynym, który interesował kibiców Barcelony. Numerem jeden na ich liście było z pewnością spotkanie Hiszpanów, gdzie zagrało najwięcej Barcelonistów, bo aż sześciu. Od pierwszej minuty rywalizacji z Wenezuelą kibice mieli okazję oglądać czterech graczy Mistrzów Hiszpanii – Piqué, Busquetsa (obaj 90 minut), Iniestę (do 45.) i Cesca (do 75.). W drugiej połowie na placu gry pojawili się także Carles Puyola oraz Xavi (obaj w 60. minucie). Ostatecznie cały mecz na ławce przesiedzieli Valdes i Thiago. Podopieczni Vicente del Bosque nie dali żadnych szans Wenezuelczykom wygrywając 5:0. Wynik meczu otworzył Iniesta, a kolejna bramkę w pierwszej połowie zdobył Silva. Kolejne trafienia Hiszpanie notowali już w drugiej połowie, a autorem wszystkich został Roberto Soldado.Wydatny udział przy trzech pierwszych trafieniach miał Cesc, który zaliczył bezpośrednią aystę przy golach na 1:0 i 2:0.
Komentarze (21)