Xavi: Oglądam Real, ale nie Mourinho

Rozwad, Looky

21 lutego 2012, 19:29

Mundo Deportivo/Sport

51 komentarzy

Wczoraj Xavi wziął udział w imprezie promocyjnej firmy Adidas w Barcelonie. Po obowiązkowych uściskach dłoni, uśmiechach i prezentacji nowego modelu butów, Katalończyk odpowiadał na pytania dziennikarzy. Podczas konferencji zostały poruszone bardzo interesujące tematy, jak na przykład możliwość zastąpienia Pepa Guardioli na stanowisku trenera, gdyby ten zdecydował się odejść.

- Liczymy się w walce na trzech frontach, nadchodzą trzy pieklnie trudne miesiące, w których walczymy o wszystko. Będziemy walczyć do końca, nie poddajemy się w walce o Ligę. Musimy być optymistami, lider straci jeszcze punkty, przynajmniej mam taką nadzieję - powiedział.

- Odnoszę wrażenie, że nie są na wyższym poziomie od nas. Wydaje mi się, że patrząc na nasz styl gry, ta różnica jest niesprawiedliwa. Piłka nożna to jednak gra, w której wielką rolę odgrywają szczegóły i szczęście, którego w kluczowych momentach nam brakowało. Jednak naszym obowiązkiem jest pozostać optymistami, żyć z myślą, że możemy zostać mistrzami i nie tracić więcej punktów. Będziemy walczyć do końca - kontynuował.

Xaviemu zadano pytanie, czy uważa, że w związku ze sporą przewagą swojego zespołu, Jose Mourinho stał się bardziej spokojny i cichy. - Oglądam większość meczów Realu, ale nie patrzę na Mourinho. Nie wiem, co mówi. Bardziej interesuje mnie futbol niż słowa. Lubię analizować grę - odparł.

Przedłużenie kontraktu Pepa Guardioli czy zwycięstwo w Lidze? Na to pytanie Generał udzielił jasnej, ale i wymijającej odpowiedzi. - Jeśli mogę wybierać, chciałbym odnowienia umowy Pepa i mistrzostwa Hiszpanii - stwierdził żartobliwie. - Bycie trenerem? Nie mam nawet licencji! Pozwólcie mi grać w piłkę, jestem czynnym piłkarzem i nic więcej. Chcę grać jeszcze przez wiele lat - dodał.

Podczas konferencji Xavi pożegnał również Òscara Garcię, który zdecydował się odejść z Barcelony. - Chcę mu podziękować za to, co nam dał. Z pewnością będzie trenerem pierwszej klasy. Ma również wielki sztab szkoleniowy - wyznał. Ponadto wezwał Federację do podjęcia decyzji w sprawie miejsca rozegrania finału Pucharu Króla. - Wydaje się, że Madryt odmówił organizacji. Mestalla wydaje się być dobrym wyborem. To wspaniały stadion. Jeśli oba kluby zgadzają się na rozegranie meczu na tym obiekcie, tym lepiej - stwierdził.

Zapytany o to, czy w Barcelonie istnieje życie poza Xavim, znów żartował. - Nie widzieliście w niedzielę? Barça nie jest zależna od jednego gracza, nadal będzie rywalizować, nawet gdy odejdą Messi, Iniesta czy Xavi. Klub jest ponad każdą jednostką - zapewnił.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

2 porażki 1 remis noi mecz na Camp Nou zdecyduje
« Powrót do wszystkich komentarzy