Nie będzie ugody między klubem FC Barcelona i rozgłośnią radiową COPE (Radio Popular SA) w kwestii oskarżeń o doping piłkarzy z katalońskiej drużyny. Sprawa zakończy się w sądzie.
Stacja radiowa bezskutecznie próbowała osiągnąć pozasądowe porozumienie z Barceloną, która pozwała ją za bezpodstawne oskarżenie swoich piłkarzy o doping w zeszłym roku. Cała sytuacja oburzyła aktualny zarząd klubu tak bardzo, że postanowili skierować sprawę do sądu za działania negatywnie wpływające na wizerunek klubu i domagać się sześciu milionów euro odszkodowania.
Prawnicy stacji radiowej wielokrotnie kontaktowali się z Barceloną, by naprawić sytuację lub znacznie zmniejszyć żądaną przez klub kwotę. Poprzez maile i rozmowy telefoniczne klub poprosił o czas na przeanalizowanie sprawy, ale ostatecznie zdanie nie zostało zmienione.
COPE liczyło na fakt, że FC Barcelona nie będzie chciała angażować się w sprawę, która może ciągnąć się latami, a zasądzone odszkodowania w podobnych sprawach były raczej symboliczne. W tej kwestii jednak nie chodzi o pieniądze, a podważony wizerunek zarówno klubu, jak i jego zawodników. Dlatego nie będzie kompromisów.
W przyszłym tygodniu odbędzie się rozprawa wstępna.
Komentarze (52)