Gonzalo Castro jest bardzo szczęśliwy z powodu rywalizacji z FC Barceloną w pierwszej fazie play-off Ligi Mistrzów. Piłkarz Bayeru Leverkusen najbardziej podekscytowany jest spotkaniem ze swoim idolem, Xavim. Ponadto twierdzi, że Katalończycy są faworytami, ale przy odrobinie szczęścia Niemców stać na zwycięstwo.
Syn hiszpańskiej rodziny, która wyemigrowała do Niemiec wziął udział w programie 'Mas Esport' na antenie Com Ràdio. Odpowiadał tam na pytania związane ze zbliżającym się spotkaniem z FC Barceloną. Reprezentant Niemiec podkreślił, że według prognoz we wtorek w Leverkusen mecz zostanie rozegrany przy "ośmiu lub dziewięciu stopniach poniżej zera". Mimo niskiej temperatury niesprzyjającej gościom z Katalonii, gracz Bayeru podkreśla, że "to Barça jest faworytem". "Postaramy się dokonać rzeczy bardzo trudnej. W domu będzie łatwiej o zwycięstwo, ale na Camp Nou będzie to znacznie trudniejsze", powiedział.
Mimo wielkiej klasy rywala, Gonzalo Castro z nadzieją patrzy w przyszłość. "We wtorek w domu zobaczymy, czy będziemy mieli trochę szczęścia i Barça będzie miała zły dzień. Jeśli tak, to będzie dla nich trudny mecz", powiedział. Niemiec hiszpańskiego pochodzenia zapewnił, że mimo obaw katalońskiej prasy, Bayer nie będzie grał ostro i brutalnie. "Jesteśmy zespołem, który chce grać w piłkę, bez twardych fauli. Nie preferujemy kopania przeciwników, my lubimy grać w piłkę i wygrywać", powiedział. Po chwili odniósł się do brzydkiego 'stąpnięcia' Pepe na rękę Messiego. "To są rzeczy, które bolą. Poza wszystkim, przecież teraz jest wiele kamer, które widzą wszystko. Zrobić coś takiego, to głupota", wyznał.
Piłkarz Bayeru Leverkusen zdradził, że jednym z jego wielkich idoli jest Xavi Hernández. "Jednym z moich idoli jest Xavi, bardzo go lubię. To będzie wielka przyjemność zagrać przeciwko niemu we wtorek. Chcę dostać jego koszulkę, ale mój kolega z drużyny, Michael Ortega jest jego fanem numer jeden. Ustaliliśmy, że Xavi ma dwie koszulki - tę po pierwszej połowie da mnie, a tę po meczu podaruje jemu", powiedział.
Oprócz podziwu dla Xaviego, Gonzalo Castro w samym ciepłych słowach wypowiedział się również o innych zawodnikach FC Barcelony. Mimo wielkiego podziwu dla rozgrywającego Barçy, Niemiec nie ma wątpliwości, że "w Barcelonie najlepszy jest Messi". Powiedział również, że pewnego dnia chciałby "grać na poziomie zbliżonym do Iniesty". Wreszcie na końcu stwierdził również, że "Cesc i Puyol to dwaj wielcy gracze, którzy udowadniają to każdego dnia".
Castro przyznał również, że był szczęśliwy po losowaniu w Nyonie. "Losowanie mi się podobało. Byłem bardzo zadowolony, że zagramy z Barceloną, ponieważ mam rodzinę w Gironie (niecałe sto kilometrów od Barcelony - przyp. red.). Będę mógł tu przyjechać, spotkać się z nimi i zobaczyć Camp Nou", zakończył.
Komentarze (19)