Dzisiaj o 21:00 na Camp Nou rozpocznie się drugi półfinałowy pojedynek Copa del Rey. Jeszcze przed północą dowiemy się czy to FC Barcelona czy Valencia CF zostanie drugim po Athletiku Bilbao finalistą tych rozgrywek. Pierwszy mecz na Estadio Mestalla zakończył się remisem 1:1, a bramki zdobyli Jonas Oliveira dla gospodarzy oraz Carles Puyol dla Barçy.
Dawno nie spoglądaliśmy na najbliższy mecz Barcelony z takim niepokojem. Duma Katalonii nie jest obecnie w najlepszej dyspozycji, o czym może świadczyć nieczęsto spotykana w przypadku Klubu ze stolicy Katalonii passa trzech remisów, która przerwana została dopiero w zeszły weekend w spotkaniu z Realem Sociedad San Sebastian (i to wcale nie w porywającym stylu). Rywale jednak również nie są w wymarzonej formie, bowiem mogą się pochwalić podobną passą, trzech remisów z rzędu. Przy czym jeśli remisy z Barceloną i Atlético Madryt można przyjąć do wiadomości, to remis z Racingiem Santander pozostawił u kibiców Los Ches spory niedosyt.
Od zawsze pojedynki pomiędzy Nietoperzami a Blaugraną były – po El Clásico czy derbach z Espanyolem – jednymi z ciekawszych spotkań dla wszystkich Culés. Wszystkich takich pojedynków było do tej pory w historii 172, z czego 11 właśnie w rozgrywkach Pucharu Króla (ostatnim razem także w półfinale, cztery sezony temu). 79 z tych spotkań wygrała FC Barcelona, natomiast Los Ches wygrali aż o 30 meczów mniej, bo tylko 49. Remis padł 44 razy a stosunek bramek w tych meczach wynosi 319:255 na korzyść zespołu ze stolicy Katalonii. W samym Pucharze, po cztery razy wygrywały oba zespoły, a remis miał miejsce trzy razy. Gdyby w dzisiejszym spotkaniu padł czwarty remis, to jeśli będzie bezbramkowy – awansuje Barcelona, a jeśli będzie 2:2 lub wyżej, to podopieczni Unaia Emery’ego zagrają w finale.
W ostatnich dziesięciu spotkaniach oba zespoły dwa razy mierzyły się w Copa del Rey. W sezonie 2007/08 Valencia wyeliminowała w półfinale Barcelonę, natomiast ostatni raz miał miejsce tydzień temu oczywiście. Pozostałe osiem spotkań to mecze ligowe. Połowę z tych spotkań wygrała Duma Katalonii, cztery razy był remis i zaledwie raz jako zwycięzcy zeszli z boiska piłkarze z Walencji.
10 ostatnich spotkań:
1.02.2012, Valencia CF - FC Barcelona, 1:1 (1/2 Copa del Rey)
21.09.2011, Valencia CF - FC Barcelona, 2:2 (La Liga)
2.03.2011, Valencia CF - FC Barcelona, 0:1 (LL)
16.01.2010, FC Barcelona - Valencia CF, 2:1 (LL)
14.03.2010, FC Barcelona - Valencia CF, 3:0 (LL)
17.10.2009, Valencia CF - FC Barcelona, 0:0 (LL)
25.04.2009, Valencia CF - FC Barcelona, 2:2 (LL)
6.12.2008, FC Barcelona - Valencia CF, 4:0 (LL)
4.05.2008, FC Barcelona - Valencia CF, 6:0 (LL)
20.03.2008, Valencia CF - FC Barcelona, 3:2 (1/2 CdR, awans: VCF)
W spotkaniu z Valencią po raz kolejny Pep Guardiola nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanych na długo Davida Villi, Ibrahima Afellaya i Andreu Fontàsa. Pedro i Iniesta, którzy trenowali już dzisiaj z całym zespołem nie znajdą się nawet na ławce, natomiast kontuzja Sergio Busquetsa, która nie była na tyle poważna jak na początku zakładano, nie zagra jednak dzisiaj na Camp Nou. Unai Emery natomiast nie zabrał do Barcelony Pablo Hernándeza, natomiast kontuzjowani są Hedwiges Maduro i Sergio Canales. Kadry obydwu zespołów tutaj.
Ogromnym optymizmem wieje od bukmacherów, którzy stawiają na zdecydowane zwycięstwo Barcelony i jej awans do finału Copa del Rey. Jesli postawilibyśmy na wygraną Dumy Katalonii złotówkę, wygralibyśmy tylko 1,25zł, natomiast stawiając tyle samo na podopiecznych Unaia Emery'ego możemy wygrać aż 9,50zł. Remis wyceniany jest na 5,10 zł. Miejmy więc nadzieję, że spełni się ta prognoza, i że w będziemy mieć powtórkę z sezonu 2008/09 czyli Barcelona zagra w finale rozgrywek 20 i 25 maja przeciwko Athletikowi Bilbao.
FC Barcelona - Valencia CF
8.02.2012r, 21:00 CET
Stadion: Camp Nou
Typ FCBarca.com: 1:0.
Komentarze (142)