Cenne trzy punkty!

Robertinho, Kuba Borkowski

22 stycznia 2012, 17:08

1217 komentarzy

Barcelona pewnie pokonała w wyjazdowym spotkaniu Málagę 1:4. Hat-trick zaliczył Leo Messi, a po jednym golu zdobyli jeszcze Alexis (dla gości) i Rondon (dla Málagi). Duma Katalonii przerwała tym samym słabą passę gier na wyjazdach w tym sezonie.

Duma Katalonii nie wyszła na boisko w najmocniejszym składzie, bowiem na ławce zasiedli obaj kapitanowie: Carles Puyol i Xavi, oraz Cesc Fàbregas i powracający po kontuzji Pedro. Za to na boisku mogli pojawić się Thiago Alcântara, czy Adriano w linii ataku(!). Barcelona zaczęła mecz w niewysokim tempie, w ciągu pierwszych kilkunastu minut tylko parokrotnie zagrażając bramce Willy'ego Cabalero. Na początku spotkania zaczęli atakować gospodarze, jednak kilka szybkich akcji wyróżniającego się w pierwszej połowie niespełna 20-letniego Francisco Alarcóna, znanego jako Isco nie przyniosło skutku.

Po kilkudziesięciu minutach przewagi gospodarzy, podopieczni Guardioli z powrotem przejęli inicjatywę, nieustannie budując tradycyjną przewagę w posiadaniu piłki. Kulminacyjnym momentem pierwszej połowy była 33. minuta, kiedy Leo Messi ustalił wynik pierwszej połowy. Leo rozpoczął akcje w środku pola, po czym podał do Iniesty, który rozprowadzając akcję podał do skrzydła do Adriano. Brazylijczyk posłał doskonałą piłkę na dwunasty metr wprost na głowę nabiegającego Messiego. 0:1 dla Barçy! Argentyńczyk tym samym strzelił 20. bramkę w tym sezonie w lidze i przełamał swoją złą passę na wyjazdach. Katalończycy próbowali jeszcze kilkakrotnie zagrozić bramce Willy'ego przed przerwą, ale bezskutecznie.

W drugiej połowie piłkarze ze stolicy Katalonii rozpoczęli zdecydowanie lepiej niż pierwszą. Już po trzech minutach gry podwyższyli wynik spotkania. Po podaniu Iniesty, na strzał zdecydował się starszy z braci Alcântara, ale zdołał go obronić Cabalero, następnie Adriano po ograniu Demichelisa zgrał do środka i ponownie spróbował Thiago, ale Willy znów okazał się lepszy, czym nie mógł się już pochwalić po pewnym strzale Alexisa. 0:2 dla Barçy! Po tej bramce Barcelona zaczęła grać dużo spokojniej, bowiem gospodarze nie kwapili się wcale do odrabiania strat, więc wystarczało dowieźć taki wynik do ostatniego gwizdka sędziego.

Jednak nim gospodarze zdążyli otrząsnąć się po stracie drugiej bramki, przegrywali już trzema. Genialny rajd piłkarza, który po raz kolejny udowodnił, że zasługuje na miano najlepszego na ziemi. Leo przejął piłkę na trzydziestym metrze, gdzie zaczął nabierać prędkości i liczyć ogranych w tej akcji przeciwników, po czym ze skraju pola karnego oddał strzał w długi róg bramki interweniującego Cabalero. 0:3 dla Barçy! Po kolejnym golu, zmiany zaczął dokonywać Manuel Pellegrini. Jednak ani wprowadzenie na boisko Seby Fernándeza, za nieistniejącego popełniającego szkolne błędy Mareskę, ani Rondóna za nieistniejącego van Nistelrooya nie przyniosły na początku rezultatów. Na kilka minut przed zejściem z boiska, doskonałą piłkę dostał Ruud van Nistelrooy, ale Holender udowodnił, że jest teraz już tylko cieniem dawnego snajpera Manchesteru United i Realu Madryt, dając się wyprzedzić w dziecinny sposób Javierowi Mascherano.

W tej części spotkania Barcelona nieustannie nękała bramkę rywala, to wrzutką do wbiegającego napastnika to kombinacyjną akcją przed polem karnym lub z jego skraju. Natomiast goście istnieli tylko w nielicznych kontratakach, które w żaden sposób nie miały prawa zagrozić Valdésowi. Po pewnym czasie zmian postanowił dokonać i Pep Guardiola, który posłał do boju młodych Isaaca Cuenkę i Jonathana dos Santosa, któremu dał dopiero drugą w tym sezonie szansę. Z boiska natomiast zeszli Adriano (z powodu drobnego urazu) i Alexis, którzy wykonali w tym spotkaniu niemałą robotę. Zaraz po wyleczeniu kontuzji na boisku pojawił się również Pedro, który zmienił zmęczonego Iniestę.

Po serii kilku groźnych rzutów rożnych na bramkę Victora Valdésa, kontrę wyprowadzili podopieczni Mistera. Kolejny świetny rajd przeprowadził Leo Messi, którego wślizgiem podczas akcji próbowało zatrzymać dwóch rywali, z czego jeden w polu karnym, ale Pchła, po raz kolejny udowodnił, że chyba tylko faul w  niektórych przypadkach jest w stanie go zatrzymać, i posłał piłkę w długi róg bezradnego Willy'ego kompletując hat-tricka i całkowicie zrzucając z siebie "klątwę wyjazdów". 0:4 dla Barçy! Wydawało się, że Blaugrana postara się o kolejną w tym sezonie manitę, ale wtedy, dopiero na pięć minut przed końcem i przy stanie 0:4, inicjatywę przejęli gospodarze. Kilkoma szybkimi atakami aktywnego dzisiaj Eliseu próbowali zaskoczyć VV. Piłkarze Málagi ambitnie walczyli do końca i starali się o strzelenie chociaż honorowej bramki co w końcu im się udało. Podczas jednego z ataków Andaluzyjczyków, strzał zza pola karnego oddał jeden z zawodników gospodarzy, strzał jednak dobrze obronił Valdés, ale Hiszpan niefortunnie wybił piłkę zaraz przed siebie. Dopadł do niej Rondón i skierował ją w przeciwległy róg bramki. 1:4. Rondón do spółko z Eliseu przeprowadzili jeszcze kilka ciekawych akcji, a pierwszy z nich miał jeszcze dwie dobre sytuacje, w których co najmniej raz mógł zmniejszyć rozmiary porażki. Za finisz należy się jednak pochwała podopiecznym Pellegriniego, szkoda tylko, że dużo za późno zaczęli grać w piłkę.

 

Málaga CF - FC Barcelona, (0:1), 1:4

Bramki:
0:1
 Leo 
Messi 34'
0:2 
Alexis Sánchez 48'
0:3 Leo Messi 51'
0:4 Leo Messi 81'
1:4 Salomón Rondón 85'

Málaga: Cabalero - Gámez, Demichelis, Mathijsen, Monreal - Camacho, Maresca (Seba Fernández 60') - Cazorla (Recio 79'), Eliseu, Isco - van Nistelrooy (Rondón 60').
Pozostali rezerwowi: Kameni - Duda, Welington, Sergio Sánchez.

Barcelona: Valdés - Alves, Piqué, Mascherano, Abidal - Busquets, Thiago, Iniesta (Pedro 73') - Adriano (Jonathan dos Santos 67'), Messi, Alexis Sánchez (Cuenca 64').
Pozostali rezerwowi: Pinto - Puyol, Xavi, Fàbregas.

Sędzia: Undiano Mallenco

Żółta kartka: Camacho (Málaga)

Stadion (widzów): La Rosaleda (22 800)

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1217)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze