Po wygranym meczu z Osasuną Pep Guardiola ostrożnie wypowiadał się na temat szans swojego zespołu na awans do ćwierćfinału Pucharu Króla. Zwrócił uwagę, że do czasu rozegrania rewanżu w Pampelunie, nic nie jest przesądzone.
- To duży krok naprzód, generalnie zagraliśmy znakomicie, choć czeka nas jeszcze drugie spotkanie w Pampelunie. Pozostało 90 minut, które musimy rozegrać. Była już sytuacja, gdy pierwszy mecz wygraliśmy 5:0 - z Betisem w zeszłym sezonie - a w rewanżu cierpieliśmy. Nic nie zostało jeszcze przesądzone - powiedział na konferencji prasowej.
Leo Messi ostatecznie wybiegł wczoraj na murawę, mimo że wcześniej miał gorączkę i pierwotnie wykluczono jego udział w spotkaniu z Oaasuną. Guardiola wyjaśniał zmianę decyzji. - Rano miał bóle brzucha, dreszcze, odczuwał ból, miał małą gorączkę, dlatego zdecydowaliśmy, że powinien zostać w domu. Potem zadzwonił do mnie i powiedział, że czuje się lepiej. Rano postanowliśmy, że nie zagra, ale ostatecznie znalazł się na ławce, a ponieważ nie rozstrzygnęliśmy losów meczu, wpuściłem go na boisko na pół godziny. Wiemy, że z Messim w składzie gramy nieco lepiej - tłumaczył.
Przy tej okazji odniósł się do wypowiedzi trenera Osasuny, José Luisa Mendilibara, który ironizował na temat grypy Messiego. - Dobrze znam Mendilibara i wiem, że nie był zdenerwowany. Wyjawił swoje zdziwienie całą sytuacją i to normalne, że był zaskoczony.
Guardiola wyjaśniał także, dlaczego klub podjął decyzję o nie zmienianiu murawy. - Od początku sezonu nawierzchnia była w złym stanie, a my sobie z tym radziliśmy. W końcu powiedzieliśmy dość, dlatego poprosiliśmy Osasunę o zmianę kolejności meczów. W ostatnich dniach murawa uległa jednak poprawie i miejmy nadzieję, że nadal tak będzie. Nie mieliśmy zamiaru nikomu zaszkodzić (zamieniając kolejność spotkań), a już na pewno nie Osasunie.
Trener Barcelony chwalił rezerwowego bramkarza. - Nie pamiętam meczu, do którego Pinto nie byłby przygotowany. Jego kontrola nad piłką nie była genialna, ale wytrwale pracując osiągnął właściwy poziom. Zaliczył nienaganny występ, imponował cierpliwością i spokojem. Zna swoją rolę w zespole i nigdy nie przestanie nam pomagać. Dlatego z roku na rok przedłużamy z nim kontrakt, zasługuje na to - mówił.
Komentarze (25)