Johan Cruyff apeluje, aby docenić znaczenie tytułu Klubowego Mistrza Świata, który Barcelona wywalczyła w Japonii. Holender odpowiedział tym samym na słowa José Mourinho.
- Najpierw trzeba się tam dostać, trzeba wygrać Ligę Mistrzów. Jeśli tego nie zrobisz, nie zagrasz tam nawet jednego spotkania. Barcelona musi być zadowolona z tego, co osiągnęła, a zwłaszcza z jakości futbolu, jaki prezentuje. Futbolu, który zachwyca świat - powiedział selekcjoner reprezentacji Katalonii podczas ogłoszenia listy powołanych na mecz z Tunezją.
Cruyff zapytany został również o wyniki dzisiejszego losowania Pucharu Króla i możliwego ćwierćfinału Barça - Real. - Myślę, że losowania nie mające żadnych restrykcji są dobre dla piłki. Normalnie styczeń jest ciemnym, zimnym miesiącem, dlatego myślę, że taki mecz trochę rozgrzałby kibiców. Myślę, że to dobra perspektywa - skomentował.
Johan twierdzi, że taki pojedynek byłby "otwarty", chociaż preferuje pojedynczy mecz, który pokazuje większą różnicę niż konfrontacja w lidze. - Bezpośrednia konfrontacja może pokazać wiele różnic. W futbolu, dzięki swojej koncepcji, jeden wygrywa częściej niż drugi. Dwumecz różni się od spotkania w lidze i należy mieć tego świadomość.
Cruyff życzy sobie, by Guardiola jak najszybciej przedłużył kontrakt z klubem. Zwrócił też uwagę na pokorę graczy Barcelony, mimo że są oni najlepsi na świecie. - Myślę, że jedną z największych zalet Barça jest to, że wszystkie jej gwiazdy są ludźmi, którzy postrzegają świat zwyczajnie i po prostu mają piłkarskie umiejętności. Dla Barcelony wyróżnieniem jest to, że niemal każde dziecko na ziemi widziało ich w akcji. To niezwykle ważne, może nawet ważniejsze niż wygranie jakiegokolwiek tytułu.
Zapytany o słowa Sandro Rosella, który składając świąteczne życzenia podkreślił, że będzie starał się zjednoczyć środowisko barcelonismo, Holender odparł, iż prezes jest w klubie "dla futbolu", a nie po to, aby świętować.
Komentarze (14)