Jak to miało miejsce w Abu Zabi, piłkarze którzy zabrali do Japonii swoje żony, nie będą odseparowani od partnerek.
Zasady obowiązujące w drużynie Pepa Guardioli zawsze są przestrzegane. Partnerki piłkarzy, które wybrały się razem z nimi, żeby oglądać Klubowe Mistrzostwa Świata na żywo, nie będą spały w osobnych pokojach niż ich mężczyźni.
Podobna sytuacja miała miejsce w Abu Zabi. Nic nowego, ale to kolejny przejaw normalności, który wiele znaczy dla par, które razem wybrały się do Azji, aby zbliżyć się do siebie. Jedynym warunkiem pozostaje brak wpływu na dyspozycję w tunieju. Tak jest w przypadku rodziny Leo Messiego czy Pepa Guardioli, którzy chcą razem przeżyć kolejny sukces Blaugrany. Swoją partnerkę zabrał także Maxwell. Niektórzy członkowie sztabu szkoleniowego również zabrali swoje żony, więc pokoje hotelowe nie będą tylko zamieszkane przez drużynę FC Barcelony, ale też przez ich rodziny. To bardzo dobry sposób na spędzanie wolnego czasu pomiędzy półfinałami i jeżeli się uda, to także finałem. Celem jest utrzymanie ciepła rodzinnego, co byłoby ciężkie będąc rodzielonym.
Komentarze (18)