Drużyna FC Barcelony jest już w Japonii. Samolot wylądował tam o 14.30 naszego czasu, po trzynastu godzinach lotu.
Zadbano o to, aby piłkarze nie doznali zespołu zaburzeń snu jet lag. Jest to zespół objawów, pojawiający się w trakcie podróży w kierunku równoleżnikowym, związany ze zmianą stref czasowych. Zgodnie z zaleceniami lekarzy, zawodnicy mogli spać jedynie cztery godziny podczas lotu.
Po przylocie do Tokio, drużyna pojechała autokarem do Jokohamy, co zajęło półtorej godziny.
Barça ma teraz trzy dni, żeby się zaaklimatyzować. W czwartek o godzinie 11.30 czasu europejskiego zagra swój pierwszy mecz na Klubowych Mistrzostwach Świata przeciwko Al-Sadd.
Komentarze (76)