Dla wielu napastników strzelić 25 goli podczas jednego sezonu byłoby liczbą więcej niż zadawalającą. Jednak Leo funkcjonuje w zupełnie innym wymiarze. Liczby, które satysfakcjonują innych, są zupełnie niewystarczające, żeby zmierzyć potencjał Agrentyńczyka. Na San Siro Leo strzelił swojego 25 gola w tym sezonie na dwadzieścia rozegranych spotkań, a jeszcze nawet nie zaczął się grudzień.
Te dane osiągnięte przez argentyńskiego cracka zapowiadają, że może on stać się najlepszym strzelcem w historii klubu. Osiągnie to zapewne wcześniej czy później. Obecnie ma na koncie 205 goli i tylko 30 dzieli go od rekordu Césara, który wpisał się do historii klubu liczbą 235 bramek.
W tym sezonie Messi może pochwalić się tym, że strzelił więcej goli, niż zagrał meczy zarówno w la Liga jak i w Lidze Mistrzów. W rozgrywkach europejskich jest najlepszym strzelcem obok napastnika Mario Gómeza z Bayernu Monachium. Obydwaj strzelili po sześć goli w pięciu rozegranych do tej pory meczach, a ich drużyny zakwalifikowały się do 1/8 Ligi Mistrzów z pierwszego miejsca.
Spotkanie z Milanem było dla Messiego dodatkowo wyjątkowe, bowiem nigdy do tej pory nie zdobył bramki przeciwko drużynie z Włoch. Strzelił gola już wcześniej w tym kraju w finale Ligi Mistrzów w Rzymie, ale było to przeciwko Manchesterowi United. Wczoraj na San Siro, z rzutu karnego udało mu się wreszcie strzelić Włochom, a tym samym wpisać się na listę najlepszych strzelców z Ameryki Południowej w rozgrywkach europejskich. Obecnie razem z Peruwiańczykiem Claudio Pizarro mają po 44 gole i są liderami w rozgrywkach UEFA.
Prawie z każdym meczem Messi pobija jakiś rekord czy rejestr. Wczoraj w tak historycznym miejscu jak San Siro, zanotował swoje 200 zwycięstwo jako gracz Barçy na 289 meczów. Z 25 golami w dwudziestu spotkaniach w tym sezonie (średnio 1,25 gola na mecz), Messi może pobić swój rekord z poprzedniego sezonu, kiedy to zdobył w sumie 53 gole. Obecny sezon nie jest nawet w połowie, ani w la Liga ani w Lidze Mistrzów, a on ma już na koncie 25 bramek. Jeśli uda mu się podtrzymać tę passę, może dojść do 60 goli i jeszcze w tym sezonie pobić liczbę 235 goli legendarnego Césara.
Tylko w ciągu trzech miesięcy obecnego sezonu, Messi już wyrównał rekord swojej wielkiej inspiracji z Brazylii. Ronaldinho w swoim najlepszym roku w Barçie strzelił 25 goli. Było to w sezonie 2005/06, kiedy zespół Azulgrany zdobył zwycięstwo w lidze i wygrał Ligę Mistrzów w Paryżu.
W meczu z Milanem la Pulga pokazał także swoją drugą twarz. Twarz zawodnika asystującego. Zainicjował pierwszego gola podając do Keity, jednak piłkę wbił przypadkiem do siatki Mark van Bommel. Strzelił drugiego gola i był niezawodny przy trzecim, kiedy to znakomicie podał do Xaviego. W tym sezonie była to jego dziesiąta asysta zamieniona na gola. Oprócz tego, że jest najlepszym strzelcem, Messi jest także obecnie najlepszym asystującym Barçy.
Komentarze (28)