Wyścig o Puchar Króla czas zacząć; L'Hospitalet - Barcelona 22.00 CET

Blazeq

9 listopada 2011, 03:12

101 komentarzy

Podopieczni Pepa Guardioli już dziś o 22.00 rozpoczną tegoroczną przygodę z Pucharem Króla. Finał ostatniej miał miejsce w Walencji i niestety nie zakończył się dla Barcelony szczęśliwie. Nie wybiegajmy jednak zbyt daleko w przyszłość, bowiem na drodze aktualnego Mistrza Hiszpanii stoi póki co zespół z katalońskiego L’Hospitalet de Llobregat, a jego sprzymierzeńcem będą z pewnością poważne osłabienia gospodarzy spowodowane powołaniami na zgrupowania reprezentacji.

Ostatnie tygodnie nie były łatwe dla Barcelony. Co prawda przekonujące zwycięstwa nad Mallorką i Viktorią Pilzno pozwoliły na chwilę zapomnieć o ciężkich boju w Grenadzie i remisie z Sevillą, ale podróż do Baskonii przyniosła zimny prysznic, w przenośni i dosłownie. Przemoczeni bohaterowie dwuaktowego dramatu z Bilbao wyruszyli już w znacznej części w świat, a pozostali z reprezentantami Hiszpanii na czele odwiedzą swojego pierwszego rywala w rozgrywkach o Puchar Króla, ekipę L’Hospitalet. Jedenastka, na jaką zdecyduje się Guardiola, tym razem jest jeszcze większą niewiadomą.

Braki kadrowe szansą dla młodzieży

Pep puszczając swoich zawodników na zgrupowania reprezentacyjne, minę miał z pewnością nietęgą. Strach przed kontuzjami w takich chwilach musi się pojawić, a tych w tym sezonie było już kilka i to całkiem dotkliwych. Trudno jednak przypuszczać, aby podobne nastroje panowały wśród podopiecznych Eusebio, dla których nieobecność kilku międzynarodowych gwiazd oznaczała powołanie do pierwszego zespołu. Tym razem szansę otrzymała piątka graczy: Rafinha, Deulofeu, Dos Santos, Tello oraz Sergi Roberto. Ilu z nich dostąpi zaszczytu oficjalnego występu, ciężko powiedzieć. Niewykluczona jest nawet gra wszystkich wyżej wymienionych.

Trudno bowiem przypuszczać, aby Guardiola chciał desygnować do gry wszystkich dostępnych reprezentantów Hiszpanii. Wyprawa do Baskonii dała się im bez wątpienia we znaki i taki tygodniowy odpoczynek wydaje się być wskazany. Spore szanse na debiut ma zatem młodszy z braci Alcântara, Rafa. Jedynym nominalnym napastnikiem z pierwszego składu, na którego Pep może liczyć, jest przecież David Villa. Kolejne minuty od szkoleniowca Barcelony powinien otrzymać również inny obiecujący nastolatek, Gerard Deulofeu. Nie będzie zatem zaskoczeniem, jeśli bilety na mecz z L’Hospitalet ma już liczne grono skautów z całej Europy.

Rywal w formie, ale…

Sytuacja gości jest wszystkim dobrze znana, ale wypadałoby zajrzeć również do obozu rywala. Jeden szybki rzut okiem i już wiemy, że L’Hospitalet utrzymuje od kilku spotkań stabilną, wysoką formę. Zwycięstwa nad Sant Andreu, Gandią, Llagosterą, Manacorem, Huracánem i Lleidą pozwoliły szybko awansować, po słabszym początku sezonu, na drugie miejsce w tabeli. Lepsze jest na tę chwilę tylko Atletico Baleares. Jaką miarę trzeba jednak do tych wyników przyłożyć?

Otóż pomóc powinny dwie informacje. Pierwsza mówi nam o tym, że L’Hospitalet plasuje się wysoko, ale… w Segunda División B. Natomiast druga ma formę przypomnienia – o jedną klasę rozgrywkową wyżej rywalizują rezerwy Barcelony. Ciśnie się na usta w związku z tym pytanie – czegóż podopieczni Guardioli powinni się właściwie obawiać? Odpowiedź jest prosta – zgranej, ambitnie walczącej, uskrzydlonej klasą rywala drużyny, której lekceważenie może doprowadzić do kompromitacji.

Ostatnie pięć spotkań L’Hospitalet:

12.10.2011: Llagostera  0:1 L’Hospitalet (Puchar Króla)
16.10.2011: Manacor  1:2  L’Hospitalet (Segunda B)
23.10.2011: L’Hospitalet  1:0  Llagostera (Segunda B)      
30.10.2011: Gandia  0:1  L’Hospitalet (Segunda B)
6.11.2011: L’Hospitalet  3:2  Sant Andreu (Segunda B)

Zaprezentować młodzież i wygrać

O ile logiczne rozumowanie powinno prowadzić do wniosku, iż nawet Barcelona B takiego rywala ma obowiązek odprawić z kwitkiem, o tyle rywalizacja w Pucharze Króla potrafi dodać skrzydeł teoretycznie słabszym drużynom. Teorie odłóżmy zatem na bok i ustalmy fakty – na boisko wybiegnie 22 piłkarzy i tylko połowa z nich będzie świętować zwycięstwo. Celem Guardioli jest natomiast doprowadzić do tego, by po końcowym gwizdku radość panowała w obozie gości. Szkoleniowiec gospodarzy, Jordi Vinyals, przyznał uczciwie, że jego zespół ma minimalne szanse na zwycięstwo. Szacunek do rywala każe jednak wyciąć z tej wypowiedzi określenie „minimalne” i przygotować się do tego pojedynku jak najlepiej. Barcelona w 1/16 Pucharu Króla odpadać bowiem nie ma prawa.

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (101)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy