Czy kalesony sie prasuje?

Shibby

17 lipca 2005, 15:39

1 komentarz
Tytułowe pytanie wydaje się banalnie śmieszne, ale jeśli przenieść je w futbolową rzeczywistość nie jest już tak błahe i nieznaczące. Jednak by poznać tajemnicę i wartość słowa �kalesony� w piłce nożnej, musimy znaleźć odpowiedni obraz człowieka o nazwie �Kaleson�.

Kim więc może on być? Ze skojarzeń z częścią garderoby wydaje się, że Kaleson, to piłkarz, który daje drużynie pewność, radość, ciepło zewnętrzne i wewnętrzne, a co najważniejsze, pracuje dla dobra drużyny, mimo że jest niewidoczny. Z takiej definicji wynika, że każdy prawdziwy zespół powinien mieć swojego Kalesona, który ochraniałby, a także wspierał kolegów w trudnych sytuacjach. Nasuwa się więc kolejne pytanie i nie będzie miało ono absolutnie nic wspólnego z ewentualnym żelazkiem.
Czy w Barcelonie jest taki Kaleson? No właśnie. W tak trudnym, ba katastrofalnym, okresie, przydałby się właśnie gracz takiego typu. Analizowałam wszystkie ustawienia, dokładnie szukałam jedynie samej nogawki w każdym graczu Barcy, cofnęłam się nawet do przeszłości, by sprawdzić czy kiedykolwiek zawitał na Camp Nou ktoś taki i stwierdziłam, że musi być w tak, mimo wszystko, klasowej drużynie chociażby jeden gracz pokroju Kalesona. Znalazłam go w przeszłości i znajduję go również w obecnej drużynie. Kiedyś typowym Kalesonem, ale naprawdę rasowym zrobionym z doskonałego gatunku bawełny, był Josep Guardiola Sala. Grał pewnie, obrońcy ruszali do przodu, bo wiedzieli, że mają zabezpieczenie w jego postaci za sobą, to od jego dyspozycji w meczu zazwyczaj zależał wynik końcowy. Jeśli Guardioli coś nie wychodziło, drużyna również nie miała sił by poderwać się i ruszyć do boju. Był on prawdziwym przywódcą, graczem kompletnym, znakomicie odnajdującym się w systemie gry między liniami i niewidocznym, co nie znaczy bezużytecznym, po prostu grał nie przeszkadzając nikomu i znakomicie wkomponowując się w otoczenie, sprawiał wrażenie jakby go nie było, czuł grę i cudownie ją czytał, nie odstawał. A co najważniejsze z meczu na mecz grał coraz lepiej, rozwijał swój talent, poprawiał umiejętności, zawsze podwyższał poprzeczkę o kilka poziomów trudności. Swoją postawą sprawiał, że drużynie grało się lepiej, jednym słowem � prasował się. Wiadomo, że wygodniej nam, gdy kalesony są wyprasowane, czujemy się pewniej, bardziej komfortowo, mimo że nie widać ich spod spodni, wiemy, że stabilność jest w normie. Guardiola, jako prawdziwy Kaleson, chciał być prasowany, dążył do nieustającej ewolucji w swoich występach, dążył do pewności i stabilizacji formy.

Kto więc jest takim Kalesonem w obecnej drużynie FC Barcelony? Najbardziej do przytoczonej już definicji pasuje Xavier Hernandez Creus i bardzo łatwo porównuje się go do ideału Kalesona � Guardioli. Od debiutu w granatowo-bordowych barwach 19 sierpnia 1998 r. Xavi zrobił wiele: awansował do pierwszej reprezentacji Hiszpanii i był z nią na mistrzostwach świata, regularnie gra w pierwszej drużynie Barcy, każdego roku widać było, że jego talent się rozwija i to on może być nowym i prawdziwym przywódcą zespołu. Gra pewnie, pomaga w defensywie, często przechodzi do ataku, rzadko ulega kontuzjom, wydaje się, że jest on typowym Kalesonem. Jednak od zakończenia sezonu 2001-2002 i powrotu z mistrzostw świata nie zrobił on żadnych znaczących postępów. Xavi ma dopiero 23 lata, a jego talent się jakoś zatrzymał, nie rozwija się, nie jest prasowany. Kaleson powinien być prasowany � to jest najważniejszy warunek, aby dawał on poczucie pewności i komfortu psychicznego. Nieprasowany traci swą wartość, jakość, sprawia, że nie czujemy się z nim wygodnie i swobodnie. Tak samo zaprzepaszczony i nietrenowany talent piłkarski jest nie do odzyskania, a niejednokrotnie decyduje o dalszym losie gracza jako człowieka. Teraz powinno się znaleźć najlepszej klasy żelazko, które dobrze wyprasowałoby naszego kandydata na Kalesona, ale jednocześnie go nie przypaliło. Talent, jaki niewątpliwie ma Xavi, nie powinien być zmarnowany. Jeśli będzie on tylko odpowiednio prasowany, może być znakomitą reklamą stuprocentowej katalońskiej bawełny i możemy w przyszłości słynąć z najlepszej produkcji Kalesonów w futbolowym świecie.

Jednoznacznie uzyskałam odpowiedź na pytanie zawarte w tytule: w piłce nożnej każdy potencjalny Kaleson powinien być prasowany po każdym praniu. Prasowany umiejętnie, z pasją i uczuciem, tak by stał się najważniejszą i najdroższą częścią garderoby, całego kolektywu, jakim z pewnością jest drużyna futbolowa. W rzeczywistości zależy to od naszych indywidualnych upodobań...

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
konto usunięte

Genialny tytuł :D
Aczkolwiek powinno być 'się'.