Barça vs Real M.

Artemise

17 lipca 2005, 16:41

3 komentarze
Chyba każdy z was czytał ostatnią, jakże kontrowersyjną wypowiedź Ikera Casillasa, a jeżeli nie to chętnie ją wam przytoczę: „(...) Poza tym myślę, że mimo wzmocnień Barcelona wcale nie ma lepszego zespołu niż my”. No właśnie Real podobnie jak Barça wzmocnił się i to znacznie. Klub z Madrytu w końcu zapewnił sobie porządny środek pola po przyjściu Jonathana Woodgate’a z Newcastle oraz Waltera Samuela z AS Romy. Znacząco zmienił się się także i tak dobry atak. Wrócił z wypożyczenia Fernando Morientes, który był gwiazdą ostatniej edycji Ligi Mistrzów oraz został zakupiony kolejny galaktyczny piłkarz, a mianowicie Michael Owen. Barcelona również nie trwoniła czasu i podreperowała zespół, ale o tym już nie będę pisał, ponieważ każdy kibic Barçy wie jacy zawodnicy doszli do składu, a jacy odeszli.

I tutaj nasuwa się chęć porównania obu jedenastek. Postanowiłem podjąć się tego zadania i przyrównać oba składy personalne. Od razu chciałbym zaznaczyć, że dla mnie jako kibica Dumy Katalonii jest to niezwykle ciężkie. Postarałem się aby to zestawienie było bardzo obiektywne. Ale jak ta „bezstronność” mi wyszła to już Wy ocenicie. A więc zaczynam.
Każda z drużyn nie gra taką samą taktyką, więc porównanie niektórych zawodników nie będzie proste. Zaczynam od obrony, przez pomoc, do formacji ataku.

BRAMKARZ
Barcelona - Victor Valdes. Młody i utalentowany zawodnik. Ma swoje słabsze dni jak każdy bramkarz, ale błędy jakie popełnia potrafi szybko naprawić. Może nie ma jeszcze takiej reputacji co jego przeciwnik, ale na pewno w umiejętnościach mu nie ustępuje.
Real Madryt - Iker Casillas. Charakterystyka praktycznie taka sama co u Valdesa i należy tutaj dodać iż obydwaj są wychowankami klubów, w których grają.
Werdykt - Remis.

OBRONA - Tutaj obydwa zespoły mają po czterech obrońców.
Prawa strona
Barcelona - Na tej pozycji śmiga sobie nasz nowy nabytek Belletti. Ofensywnie usposobiony obrońca. Świetnie potrafi włączyć się do konstruowania akcji ofensywnych i stworzyć poważne zagrożenie pod bramką rywali.
Real Madryt - Michel Salgado. Wiekowo podobny do swojego przeciwnika jednak nie tak szybki już jest. Z formą różnie choć w Realu występuje praktycznie w każdym meczu. Lubi czasem podczepić się do działań ofensywnych jednak nie tak często jak Belletti.
Werdykt - Wygrana Barçy.
Lewa strona
Barcelona - w tym miejscu w Dumie Katalonii występuje zawodnik o podobnych cechach co na prawej stronie. Czyli będzie tu występował świetnie spisujący się w poprzednim sezonie Giovanni van Bronckhorst albo Sylvinho.
Real Madryt - Tutaj mamy galaktycznego Roberto Carlosa. Chociaż Gio jest dobry to trzeba uczciwie przyznać, że swojemu rywalowi nie dorównuje. Carlos świetnie wykonuje rzuty wolne. Jest praktycznie mistrzem w tej robocie. Szczególnie z dalszej odległości. Bardzo, ale to bardzo często widać go pod bramką rywali. Nie ma co się przy nim rozpisywać, ponieważ każdy jego umiejętności zna.
Werdykt - Wygrana Realu.
Środek obrony
Barcelona - Środek będę porównywał dwójkowo, ponieważ inaczej nie miałoby to sensu.
Tutaj Azulgrana ma na pewno większe pole manewru. Podstawą tej formacji jest oczywiście Puyol. Po prostu geniusz w swoim zawodzie. Zresztą jak ktoś oglądał choćby ostatni mecz Barçy (z R.Santander) to wie o czym mówię. Gdy nasz kapitan jest zdrowy to miejsce obok niego będzie zajmowane przez jednego z trójki graczy: Márquez, Edmilson ( który może także występować jako defensywny pomocnik) oraz Oleguer. Biorąc pod uwagę to, że będzie grał ten, który znajduje się w danym czasie w najlepszej formie to wychodzi z tego naprawdę dobry duet defensorów. Również „od biedy” mogą także dobrze poradzić sobie bez “Puziola”.
Real Madryt - tutaj Królewscy zakupili aż dwóch nowych graczy. Gdyby mogliby oni przez cały czas występować w pierwszej jedenastce to wystawiłbym tutaj remis, „niestety” Samuel należy do graczy, którym łatwo wpadają kartki, a Jonathan Woodgate ma problem z tym, że jego drugie imię powinno brzmieć „Kontuzja”. Bez tych dwóch zawodników obrona prezentuje się naprawdę słabo. A jak wygląda gra Królewskich z Raulem Bravo, Pavonem czy Mejią można było podziwiać w zeszłym sezonie (a także w ostatnim ligowym meczu przeciwko Realowi Mallorca).
Werdykt – Wygrana Barçy.

POMOC
Linia pomocy, ze względu na taktykę jest trochę inna. W Realu środek pola tworzą Ivan Helguera oraz David Beckham. Tym głównym, który ma najwięcej roboty w przechwytywaniu piłek to właśnie Helguera. Rolę rozgrywającego spełnia Zinedine Zidane. Na prawej flance swoimi umiejętnościami szpanuje nie kto inny jak Luis Figo (popularnie zwany Juda$zem :D). A więc idziemy do zestawienia. Tutaj zrobię porównanie pomiędzy poszczególnymi zawodnikami dostosowując ich do pozycji na boisku. Jako, że Barça gra systemem 4-3-3, a Real 4-4-2 to nie wygląda to dokładnie tak jak powinno.

Defensywna pomoc
MOTTA(Edmilson) VS HELGUERA (Guti)- Jaki wynik chyba nietrudno się domyślić. Jeszcze nie tak dawno temu rywalizacje tę wygrałby Real ze względu na Makelele. Ale w takim wypadku chyba nikogo nie zdziwi, że więcej atutów jest po stronie Thiago. Widać, że dojrzał już w końcu do gry w Barcelonie. Jest młody, dobrze potrafi przejąć piłkę i widać u niego tą „złość”, która jest potrzebna aby osiągać sukcesy (oby nie za ostro tylko). Jest on głodny gry w przeciwieństwie do Helguery, który najlepsze lata swojej kariery ma już chyba za sobą.
Werdykt – Wygrana Barçy.

DECO vs DAVID BECKHAM - co tu dużo mówić Deco gra praktycznie tam gdzie lubi, a
Becks najlepsze lata spędził w Manchesterze United gdzie grał bardziej na prawej stronie, niż na środku. Ogranicza to na pewno jego umiejętności i kapitan reprezentacji Anglii nie ma tak łatwego życia jak w poprzednim klubie. Poza tym moim zdaniem nie umie przyznać się do błędów jakie popełnił. Braki kondycyjne były oczywiście winą samego Realu Madryt (chociaż on sam nie kwapił się żeby w zimowym okresie świątecznym popracować trochę nad sobą). Natomiast przestrzeliwanie rzutów karnych oczywiście (no bo jakżeby inaczej) także nie było z jego winy. Wszystko przez tych niedobrych dziennikarzy, którzy ciągle nie dają mu spokoju. A tym bardziej, że możliwości na pewno posiada. Świetne podania do partnerów i strzały z rzutów wolnych to główne jego atuty, ale to nie wystarczy aby wygrać z Deco, który przecież notabene w tym roku został wybrany najbardziej wartościowym zawodnikiem oraz najlepszym pomocnikiem w ostatniej edycji Ligi Mistrzów.
Werdykt- Wygrana Barçy.

XAVI vs ZINEDINE ZIDANE - podczas tego porównania nie rozpatruje sensu przydatności zawodnika na następne sezony. Zidane nadal potrafi czarować swoją techniką, strzałem oraz polotem. Co prawda „era Francuza” dobiega końca to jednak w obecnej dyspozycji prezentuje się on lepiej od naszego wychowanka. Po zakończeniu kariery reprezentacyjnej skupi się na grze w Realu i na pewno w tym sezonie nadal będzie ważnym ogniwem taktyki Królewskich. Myśle, że Xavi Hernandez sam przyznałby wyższość swojego rywala. Choć z roku na rok prezentuje on coraz lepszą grę to jeszcze trochę mu brakuje (może za rok...).
Werdykt- Wygrana Realu

LUDOVIC GIULY vs LUIS FIGO - Ma to być obiektywny tekst więc nie będę oceniał przewiązania do swoich barw klubowych żadnego z zawodników (chociaż oczywiście chodzi o jednego z nich). Powszechnie znany Ludo zdążył już pokazać, że w nowym zespole radzi sobie znakomicie. Szybkość i skuteczność to jego wizytówka, co pokazał już nie raz w barwach Monaco (a także Barcelony). Finalista ostatniej edycji LM doskonale rozumie się z partnerami po dopracowaniu drobnych szczegółów będzie niezbędnym zawodnikiem w jedenastce Azulgrany .Jednak tutaj trzeba docenić umiejętności Figo. Każdy kibic Barçy zna go chociażby z występów w samej Dumie Katalonii. Jest on jednym z tzw „galaktycznych” i musze niestety potwierdzić, że po przeprowadzce na Santiago Bernabeu gra on tak samo dobrze jak na Camp Nou.
Werdykt- Wygrana Realu.

ATAK

Skoro Real gra systemem dwóch napastników, a Barça jednym to do porównania jako drugiego napadziora Dumy Katalonii wziąłem najlepszego strzelca poprzedniego sezonu czyli samego Ronaldinho.

RONALDINHO vs RAUL/OWEN. No właśnie tutaj nie za bardzo wiadomo kto ma grać, bo Raul mimo kiepskiej dyspozycji jak zwykle ma duży (moim zdaniem zbyt duży) kredyt zaufania, ale tak naprawdę to żadna różnica. Raul czy Owen, i tak wygra Gaucho, który powszechnie jest uznawany za najlepszego piłkarza na Ziemi (a także poza nią :D). Wydaje mi się, że nawet zwolennicy zespołu z Madrytu zgodzą się z tym twierdzeniem.
Werdykt- Wygrana Barçy.

SAMUEL ETO’O vs RONALDO. Bardzo ciekawy pojedynek. Ronaldo najlepszy sezon spędził przecież w... Barcelonie. I do dzisiaj nie może pobić swojego rekordu ilości strzelonych bramek w jednym sezonie. A poza tym cały czas boryka się z różnymi kontuzjami, chociaż gdy już wychodzi na murawę to potrafi skierować piłkę do siatki rywali.
A Kameruńczyk to osoba (według mnie), której Barça szukała od dawna. Szybki, świetny technicznie, skuteczny, a na dodatek jest to zawodnik, który umie także stworzyć dobrą sytuacje kolegom z zespołu.
Werdykt - REMIS

Podsumowując Barcelona wygrała 5-3. Za jednego zawodnika oceniłem środek obrony, bo po prostu inaczej się nie dało (chyba, ze Wy macie jakieś inne pomysły, ja po prostu wybrałem ten wariant). Oczywiście mój tekst przeanalizował jedynie poszczególnych zawodników, a przecież na grę całego zespołu ogromny wpływ ma trener, taktyka, mentalność graczy oraz cały szereg innych czynników, ale o tym może następnym razem :D. Chętnie poczytam wasze komentarze na temat tego tekstu. Więc jak Wy się zapatrujecie na tą sprawę?
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (3)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze