Co się dzieje z Barceloną?

Ice

19 września 2005, 16:08

Brak komentarzy
No właśnie, to pytanie zadaje sobie pewnie każdy z nas. Od początku sezonu Duma Katalonii jest w bardzo przeciętnej by nie powiedzieć słabej formie. W zespole prowadzonym przez Franka Rijkaarda jest wiele słabych punktów. Przede wszystkim obrona, wczoraj nie tylko Oleguer Presas zagrał na swoim już powoli normalnym, słabym poziomie. Tym razem przykład z 26 letniego Hiszpana wzięli Marquez, Edmilson, ale również kapitan zespołu Carles Puyol. Boczni obrońcy, mowa tu oczywiście o Bellettim i Gio też nie pokazują się ze zbyt dobrej strony. Mecz przeciwko ‘Los Rojiblanocos’ ponownie udowodnił, że na Camp Nou konieczne jest sprowadzenie klasowego obrońcy. Tym razem nie ma co ‘oszczędzać’ ponieważ jeżeli Barça chce wygrywać to musi mieć pewnego i klasowego obrońcę. Kandydatów jest wielu, ale wydaje się, iż najłatwiej byłoby sprowadzić Williama Gallasa z Londyńskiej Chelsea, który aktualnie jest wyceniany na… kilka milionów euro! Właśnie za takie grosze Pan Mourinho chce się pozbyć tego doświadczonego defensora. Miejmy nadzieję, że w zimowym okienku transferowym pan Joan Laporta zrobi wszystko by sprowadzić do stolicy Katalonii obrońcę pokroju Gallasa albo nawet dwóch bo jak dotąd postawa naszych obrońców woła o pomstę do nieba.

Następnym powodem tak słabej dyspozycji Blaugrany w tym sezonie jest wyraźnie słabsza forma Xaviego oraz przede wszystkim Ronaldinho. Obaj są bardzo ważną częścią układanki pt. FC Barcelona, ale niestety jak na razie zawodzą. Xavi Hernandez Creus znany jako król prostopadłych podań nie rozrywa już tak wspaniałych piłek jak to miało miejsce w poprzednim sezonie. Mało jest właśnie tych piłek po których czy to Eto’o czy to Giuly czy jeszcze inny piłkarz byłby w dogodnej sytuacji do strzelenia bramki. Ronaldinho Gaucho – ten zawodnik także nie pokazuje swojej magii dzięki której może w pojedynke rozstrzygnąć losy meczu. Brazylijczyk raz po raz błyśnie jakimś fenomenalnym trickiem czy podaniem ale to wszystko. Brakuje tych wspaniałych długich rajdów Ronniego i precyzyjnych podań do Eto’o. Dwaj wspaniali pomocnicy od których tak wiele zależy zawodzą. Nie można powiedzieć, że grają fatalnie czy bardzo słabo ale nie grają na swoim normalnym wysokim poziomie W kratkę gra również Ludovic Giuly, Franuz świetne mecze (np. wczorajszy) przeplata bardzo przeciętnymi by nie powiedzieć słabymi. Jedynym pewnym punktem pomocy wydaje się być Deco. Jak więc widać to jedynie Brazylijczyk z portugalskim paszportem jest najrówniej grającym zawodnikiem. Ale optymalna forma jednego z czterech pomocników (jeżeli bierzemy pod uwagę pomoc: Ronnie-Deco-Xavi-Ludo) to zdecydowanie za mało by myśleć o dobrych wynikach w Primera Division.

Samuel Eto’o… cóż, Kameruńczyk niby robi swoje czyli strzela bramki i marnuje wspaniałe okazje by strzelić ich więcej. W poprzednim sezonie ‘Czarna Perła’ była obsługiwana wieloma podaniami po których mogła zdobyć bramkę. Mimo, iż było wiele okazji do pokonania bramkarza rywali zawodziła skuteczność. Teraz nie tylko zawodzi skuteczność całej drużyny, ale i sytuacji strzeleckich jest zdecydowanie mniej. Na pewno można mówić o pechu w przypadku Lionela Messiego. Młodziutki Argentyńczyk miał tylko raz okazję do pokazania swych ogromnych umiejętności. Było to w lidze mistrzów w meczu przeciwko Werderowi Brema. Niestety jak na złość Hiszpańska Federacja Piłki Nożnej nie chce zmienić przepisów dzięki którym popularny Leo mógłby występować również na boiskach La Liga. A to właśnie ‘Messiasz’ mógłby być zbawcą kombajnu Barcelona.

Również człowiek zwany Ryjkiem lub jak kto woli Masterem nie jest bez winy. Można by nawet zaryzykować stwierdzenie, iż to właśnie Holenderski szkoleniowiec jest głównym winowajcom tak słabych wyników zespołu. Przecież gdyby Rijkaarda inaczej ustawiał obronę, zaczął eksperymentować to zapewne gra całej drużyny wyglądała by inaczej. Niestety ku zdziwieniu nas wszystkich trener Barcelony nie ma zbyt dużego pola manewru jeśli chodzi o defensywę. Zawodzi Oleguer, ale człowiek, który ewentualnie go może zastąpić (Edmilson) również popełnia błędy. Nie możemy być dumni z postawy żadnego z wyżej wymienionych defensorów, ale może to ‘Edmil’ powinien dostać szansę gry od pierwszej minuty? Może Messi powinien dostać szansę gry a któryś z pozostałej 3 ‘non UE’ mógłby odpocząć jeden mecz? Może powołanie powinien dostać Damiaa?. Jedno jest pewne, trener Rijkaarda musi w końcu zrobić coś by drużyna grała tak jak nas do tego przyzwyczaiła. Pięknie, z polotem, finezją, ambitnie, stwarzając wiele sytuacji do strzelenia gola. Każdy z nas pragnie by Duma Katalonii była znów Dumą Katalonii, a fantastyczną, ofensywną grą Blaugrany zachwycał się cały świat.

Rijkaard musi sprawić by wszystko wróciło do normalności by Barça znów zaczęła wygrywać i ośmieszać rywali ponieważ już w środę arcyważny i arcytrudny mecz przeciwko Valencii. Czasu jest bardzo mało a do zrobienia bardzo dużo. Spotkanie z ‘Che’ trzeba wygrać za wszelką cenę inaczej możemy stracić kontakt z czołówką, które potem może bardzo słono kosztować…

Powiązane artykuły

Poleć artykuł