Leo Messi: To był udany rok

Dylu

17 lipca 2005, 14:33

4 komentarze
Argentyński wychowanek klubu, zadebiutował w 2003 roku w pierwszej drużynie, co spowodowało że ma wiele planów i oczekiwań związanych z nowym 2004.

To był niezapomniany rok dla Lionela Messi, pełen nowych odkryć i doświadczeń w klubie. Ważny był dla niego mecz w Porto, gdzie Frank Rijkaard dał mu szansę i wpuścił na ostatnie 25 minut gry. W meczu tym, potwierdził swoje aspiracje i pokazał, że drzemie w nim ogromny potencjał.

Argentyńczyk przyzwyczaił się już, że rzadko bywa w rodzinnym domu, jednak na Camp Nou traktowany jest jak 'oczko w głowie'. Sam zawodnik wiąże z klubem wielkie nadzieje: "Poznałem wiele rzeczy, nie zabrakło wielu wyrzeczeń i poświęceń, trudno jest być daleko od domu i rodziny, jednak cieszy mnie to, jak wszystko się potoczyło. Warto było."

Wiele zmian w 2003 roku ?

Tak, prawda jest taka że grałem w wielu drużynach. Raz w młodzieżówce, w Barcy A i skończyłem w Barcy C. Wiele się nauczyłem w C, sporo mnie to kosztowało, gdyż gra stała na coraz to wyższym poziomie.

Co było wydarzeniem roku ?

Powołanie do pierwszej drużyny, podróż na mecz z Porto, hotel... To było najpiękniejsze w całym roku. W noc przed meczem byłem tak podekscytowany że nie mogłem zasnąć. Gdy przybyliśmy we czterech (młodzi debiutanci z tamtego meczu -dop.red.) usiedliśmy w rogu. Poznaliśmy kim są podstawowi gracze, a kim my. Jednak wszyscy robiliśmy te same rzeczy.

Która scena została przez Ciebie zapamiętana ?

Kiedy minąłem bramkarza i mogłem oddać strzał, jednak ostatecznie nie zdążyłem (nie mała w tym zasługa murawy -dop.red). pamiętam też słowa Rijkaarda: "Messi dla mnie to wielki talent". Nie mogłem uwierzyć w powołanie, byłem trochę pod-denerwowany, jednak wszystko prysło, gdy wszedłem na boisko i zdałem sobie sprawę, iż to nie jest sen.

Jak zniosłeś to co pisały gazety ?

Przeglądałem gazety, słuchałem nawet argentyńskich rozgłośni radiowych, ale dobrze to wszystko zniosłem.

Widzisz się jako przodownika w Barcy ?

Pewnie, że chciałbym. Mam nadzieję, iż pewnego dnia uda mi się tego dokonać. Jestem za to bardzo wdzięczny wszystkim ludziom, którzy mi zaufali.

Jakie miewasz sny ?

Każdego dnia marzę o grze w kadrze Argentyny i dla Barcy.

Nie ma co od niego wiele wymagać. On ma dopiero 16 lat i ma trochę braków, jednak pierwsza drużyna liczyć na niego i może w przyszłości wiele zyskać dzięki niemu (dop Sport).

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (4)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy