Wywiad z Eto'o

Dreju

17 lipca 2005, 15:28

Brak komentarzy
Jak czujesz się po kontuzji?

czuję się po prostu fantastycznie. Nie moze być lepiej.

Czy obawiałeś się o swoje kolano podczas meczu? Przynajmniej dwa razy byłeś ostro zatrzymywany przez rywala..

Tak trochę tak. Podczas jednego z wejść César Navas trafił mnie dokładnei w miejsce gdzie miałem kontuzję. Jednak nic się nie stało. Jednak tego typu wejścia to coś normalnego, nie można ich uniknąc w czasie gry.

Jak się czułeś, gdy podczas przerwy spowodowanej kontuzją oglądałeś poczynania kolegów z trybun?

Zawsze się bardziej cierpi siedząc na trybunach. Bardzo chciałem wspomóc kolegów. To jednak mobilizuje do jeszcze większej pracy nad sobą, by jak najszybciej powrócić na boisko. Barca grając beze mnie poradziła sobie jednak doskonale.

Wysokie zwycięstwo z Malagą pokazało, że to nie wy piłkarze macie problemy z presją, lecz ludzie znajdujacy się poza boiskiem

Zawsze twierdziłem, że presja to coś co czują fani. Dla nas każdy mecz jest ważny. My mamy grać swoje i czerpać radość z gry. Jednego dnia wygrywasz, innego przegrywasz. Jeśli to akceptujesz nie ma powodu do obaw.

Co sądzisz o zarzutach ze strony Raelu Madryt, mówiących o tym, że Barca jest liderem tylko i wyłącznie dzięki pomocy sędziów?

Jesteśmy liderami. Każdy wie, że gramy najlepszą piłkę, wygraliśmy najwięcej spotkań, zdobyliśmy najwięcej punktów. Może dla niektórych jest czymś normalnym, że jeśli się ogląda plecy innego zespołu to mówi się o swoim rywalu. Na razie mnie to zupłenie nie obchodzi, bo wciąż jesteśmy liderami i mamy zamiar nimi zostać do końca.

Jaki jest klucz do wygrania ligi w końcowce sezonu?

Musimy po prostu grać tak jak to czyniliśmy do tej pory. Potem zobaczymy jaki będzie tego skutek.

Jesteś też na dobrej drodze by sięgnąć po tytuł Pichichi (najlepszego strzelca) Primera Division. Czy spodziewałeś się, że Twój pierwszy sezon w Barcelonie będzie tak udany?

Wiedziałem jedno: że dam z siebie wszystko. Zawsze powtarzałem, że w Barcelonie będę miał o wiele więcej okazji do zdobywania bramek. To się potwierdziło. Gdybym jeszcze był troszkę bardziej skuteczny miałbym na koncie na pewno więcej goli. Jednak jestem bardzo szczęśliwy, ze wzystko się tak potoczyło a nie inaczej.

Co pomogło Ci w tak szybkiej aklimatyzacji w klubie, w nowym mieście, nowym otoczeniu?

Myślę, że to ogromna zasługa tych wszystkich wspaniałych, życzliwych ludzi w klubie. To oni zadbali o to byśmy się czuli jak jedna wielka rodzina.

Gole strzelone Maladze przez Oleguera i Gerarda potwierdziły to, że jesteście silni jako cała drużyna, że Barca to nie tylko dwie indywidualności.

Myślę, że strzelanie goli rozkłąda się w Barcelonie prawidłowo. Wielu z nas wpisało sięna listę strzelców w tym sezonie. W meczu z Malagą uczynił to Gerard, Oleguer i Giuly. Dwaj pierwsi nie czynią tego zbyt często. Chciałbym też zauważyć, że moim zdaniem Gerard zasługuje na większy kredyt zaufania, rozegrał parę dobrych spotkań, czego prasa nie chce zauwazyć. Gol zdobyty przez niego był nagrodą za ciężką pracę jaką wykonywał przez cały sezon. Jest wielkim wojownikiem, zawsze jest gotowy by wesprzeć kolegów z drużyny w potrzebie. Jego gol był próbką jego olbrzymich możliwości.

[źródło: fcbarcelona.com]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze