Eto'o: Bójcie się! Nadchodzimy!

Dreju

23 lipca 2006, 14:08

Brak komentarzy
Wyczerpujace te ostatnie dni wakacji?

Tak. Trochę szkoda, że urlop się kończy i trzeba już wracać do Barcelony. Jednak gdzieś wewnątrz czuję ogromną chęć powrotu do pracy. Czuję się jak lew: twardy i pewny siebie.

Zdajesz sobie sprawę, że wiele osób do tej pory nie rozumie dlaczego zrobileś sobie jeszcze tydzień wakacji?

Powinni zapytać samego trenera Rijkaarda. Był on pierwszą osobą, która zaproponowała mi już po ostatnim meczu ligowym z Athletic Bilbao, abym przedłużył sobie wakacje o tydzień. Nie rozumiem dlaczego niektórzy szukają dziury w całym. Jeśli ktoregoś dnia zachoruję, to wówczas taka osoba powie, że choruję, bo nie dbam o siebie. To głosy, których po prostu nie można unikąć. Zapewniam jednak, że nie ma powodu by martwić się o mnie.

Mówią tak, ponieważ twierdzą, że jesteś uprzywilejowaną osobą...

To nie prawda! A co to znaczy być uprzywilejowanym? Jeździć setki kilometrów z drużyną, dawać w każdym spotkaniu z siebie wszystko, grać ciągle na maksa? Jeśli ktoś uważa, że ja tak nie robię to jest mi przykro.

Słyszałeś, że oprócz Gudjohnsena masz jeszcze dwóch nowych kolegów w drużynie?

Tak. Czytałem na Internecie. Jednak przyznaję, że w ostatnich dniach bardziej czas spędzałem na relaksie i odpoczynku. W ogóle nie myślałem o futbolu.

Co wiesz o nich?

Thuram jest jak brat. Obrońca, wszechstronny z ogromnym doświadczeniem i umiejętnosciami. Będzie bardzo ważnym elementem naszej drużyny. Barça bardzo dobrze zrobiła sprowadzając go na Camp Nou.

A Zambrotta?

To przede wszystkim Mistrz Świata, a tym nie zostaje się przez przypadek. Na boku gna jak pociąg ekspresowy. Swoją klasę potwierdził na Mundialu. Kolejny plus dla Barcelony za jego zatrudnienie.

Został jeszcze Gudjohnsen...

Chcę mu podać pomocną dłoń, bo mam nadzieję, że w przyszłości stowrzymy wspaniały atak Barçy.

Ale wszyscy uważają, że będzie on tylko Twoim zmiennikiem...

Guddy może grać na wielu pozycjach. Nie musi być tylko i wyłącznie środkowym napastnikiem. Jego osoba to nowe opcje w ataku.

Myślisz, że Barça będzie teraz niezwyciężoną drużyną?

Nie wiem czy niezwyciężoną, ale na pewno każdy rywal będzie odczuwał przed nami strach. Jesteśmy najlepszym zespołem Europy. Przeciwnicy mają do nas ogromny szacunek. Naszą grę podziwiali wszyscy. Nasi piłkarze zgarnęli wiele wyróżnień. Byliśmy najlepsi i teraz każdy będzie chciał nas pokonać.

Jak uniknąć porażek?

Po prostu nie wolno nam się zbyt zrelaksować, lekceważyć jakiegokolwiek rywala. Ostatnie wzmocnienia na pewno nam w tym pomogą.

Do tego ten sezon to można powiedzieć dwa kolejne wzmocnienia. Po kontuzjach wrócili Xavi i Messi.

To prawda. Xavi to moim zdaniem jeden z najlepszych graczy na świecie. Tylko Ineista jest w stanie wypełnić po nim lukę. Messi to można powiedzieć zjawisko zupełnie wyjątkowe. Gwiazda przez duże G. Jeszcze nigdy nie widziałem tak grającego 19-latka. Z tą dwójką na boisku będziemy naprawdę nie do zatrzymania.

Nie martwi Cię stan psychiczny Ronladinho, po nieudanych dla Brazylii Mistrzostwach Świata?

Ronnie jest po prostu najlepszy na świecie. I tak było przed Mundialem i tak będzie w tym sezonie. To prawda Brazylia rozcarowała, ale na pewno nie można za to winić Ronaldinho. To byłoby bardzo niesprawiedliwe. To nie jest maszyna, tylko człowiek, jak każdy z nas. Myślę, że poradzi sobie z tym trudnym okresem, bo jest bardzo twardy psychicznie. Na pewno nie zatraci swojego uśmiechu. Ronnie wciąż będzie numer 1!

Czy wiesz, że w Barcelonie jest jeszcze jedna osoba, która ma ostatnio problemy?

Nie, nie wiem. Kto to taki?

Joan Laporta

A tak wiem o co chodzi. Nie wiem po co ktoś wywołuje niepotrzebne zamieszanie. To bardzo wyjątkowa osoba, bardzo dobry prezydent. Dzięki niemu w szatni jesteśmy dla siebie jak rodzina. Drzwi w jego gabinecie stoją zawsze otworem dla każdego zawodnika Barçy. Jest zawsze na miejscu gotowy by pomóc w trudnej sytuacji.

Niezręczna sytuacja...

Tak, ale myśle, że jeśli odbędą się ponowne wybory na sternika Barcelony to Laporta i tak wygra bez problemów. To twardy człowiek z jasnymi ideami. Myślę, ze to co go spotkało jest totalnie niesprawiedliwe. Wiem jednak, że gdy dojdzie do wyborów socios będą wiedzieli co zrobić.

Porozmawiajmy o czymś przyjemniejszym. Jakie stawiasz sobie cele na nowy sezon?

Chcę zdobyć wszystko! Sześć tytułów o jakie walczymy, Złotą Piłkę i obronić tytuł Pichichi ligi.

Nie wydaje Ci się, że są to cele zbyt ambitne?

Nie. W życiu trzeba stawiać sobie jak najwyższe cele. Ja chcę tworzyć i być częścią wspaniałej historii Barcelony i zdobywać wszystkie możliwe trofea.

Czy wyznaczyłeś sobie liczbę bramek jakie chcesz zdobyć w nowym sezonie?

W zeszłym sezonie zdobyłem ich 34. Teraz myślę, że 38 zadowoliłoby mnie zupełnie. Dzięki temu po 3 latach gry w Barcelonie miałbym na koncie 100 bramek. Jednak zawsze będę powtarzał, że dobro zespołu jest wazniejsze od indywidualnych osiągnięć.

Jak oceniasz Real Madryt przed nowym sezonem?

Capello to Capello. Myślę, że zrobi z tego zespołu ciekawą drużynę.

Czy w nadchodzącym seoznie tylko para Barça - Real będzie się biła o wygraną w lidze?

Mam nadzieję, że tak. Zwycięstwa zawsze cieszą, a te odnoszone nad odwiecznym rywalem mają wyjątkowy smak. Jednak wygrana nad słabym Realem nie miała takiego smaku jak to bedzie w tym roku, gdy Madryt buduje znów dobry zespół.

Czy zapoznałeś się już z kalendarzem Primera Division?

Tak przestudiowałem go bardzo uważnie.

W tym roku już od sierpnia stajecie do walki o trofea.

Tak na pewno wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę. Walka zacznie się od pierwszych sekund nowego sezonu. Mamy dobry zespół, ambicję i przede wszystkim umiejętności by wygrać wszystko. Pierwszym rywalem będzie Espanyol w Superpucharze Hiszpanii, potem czeka na nas Sevilla w Superpucharze Europy.

Co myślisz o tych dwóch pojedynkach?

Na pewno będą to ciężkie mecze. Obie drużyny nie będą faworytami tych spotkań. Nie mają więc nic do stracenia. Każdy inny wynik niż nasza wygrana będzie na pewno odebrana jako niespodzianka.

W lidze na pierwszy ogień idzie Celta Vigo...

To boisko, z którym mamy związane dobre wspomnienia. To przecież tam zapewniliśmy sobie triumf w Primera Division.

[źródło: Sport>]

Poleć artykuł