Saviola: Pobyt w Japonii to wspaniały prezent urodzinowy

Yaro

14 grudnia 2006, 01:13

Brak komentarzy
Javier Saviola świętuje swoje 25. urodziny w Kraju Kwitnącej Wiśni, gdzie przebywa jego drużyna, która oczekuje na pierwsze spotkanie w ramach rozgrywanych w Japonii Klubowych Mistrzostw Świata. Jest niemalże na 100% pewny, że to właśnie drużyna ze stolicy Katalonii zostanie najlepszą drużyną globu. Oczywiście, wśród życzeń składanych Argentyńczykowi pojawiły się również życzenia zwycięstwa Barçy w rozgrywanym w Tokio i Yokohamie turnieju.

Argentyńczyk, urodzony 11 grudnia 1981 roku w Buenos Aires, w wywiadzie dla Barça TV i internetowego serwisu fcbarcelona.com przyznał się, że występ na Klubowych Mistrzostwach Świata był od początku jego kariery jednym z największych marzeń, które teraz ma okazję się spełnić. Reprezentant Argetnyny podkreślił również fakt, że turniej, który wyłania najlepszą drużynę świata jest szczególnie ważny dla zawodników pochodzących z Ameryki Południowej, dla których jest to jedna z niewielu okazji, aby zademonstrować swoje możliwości całemu światu i zdobyć kontrakt w jednej z drużyn europejskich.

Oto fragment wywiadu:

Czy twoi klubowi koledzy złożyli Ci życzenia?

"Muszę przyznać, że z początku obawiałem się, że moi przyjaciele zapomnieli o tym ważnym dla mnie dniu. Jednak podczas wspólnej kolacji odbyło się oficjalne składanie życzeń. "

Czy dostałeś jakiś prezent?

"Jeszcze nie, ale nie pogniewam się, gdy nie dostanę żadnego. Ważniejsze jest to, że mogę być tutaj z wszystkimi."

W takim razie to jest najlepszym prezentem?

"Oczywiście, gdybym miał wybierać, to chciałbym ten dzień spędzić z najbliższymi, ale cieszę się również z tego, że Barça będzie mogła zagrać z najlepszymi drużynami na świecie i mam nadzieję, że powróci na szczyt, wygrywając ten turniej."

A co z kontuzją?

"Czuję się już naprawdę dobrze. Będę trenował razem z drużyną i oczekuję, że dostanę szansę gry. "

Czy cieszy Cię fakt, że drużyna wygrywa mimo kontuzji podstawowych graczy?

"Wielu ludzi spekulowało, kogo należy pozyskać, aby zapełnić lukę po kontuzjowanych graczach. Tymczasem radzimy sobie dosyć dobrze, a wielka w tym zasługa trenera Rijkaarda, który wierzy w nas w 100% i to cenię w nim najbardziej."

Czym dla Argentyńczyka są Klubowe Mistrzostwa Świata?

"Taki turniej to wielkie przeżycie, gdyż na grę każdego z piłkarzy patrzy cały świat. Dla mnie ważniejszy jest jednak dobry wynik całego zespołu niż osobiste wyczyny poszczególnych graczy."

Czy rozgrywki te można porównać do Primera Division lub Ligi Mistrzów?

"Zdecydowanie nie, głównie ze względu na fakt, że w Klubowych Mistrzostwach Świata rozgrywamy tylko dwa mecze, które trzeba wygrać. Sezon ligowy oraz rozgrywki Champions League są o wiele dłuższe, a jedna porażka nie wyklucza zespołu z dalszej rywalizacji. Muszę jednak przyznać, że bardziej cenię sobie mecze rozgrywane w ramach ligi hiszpańskiej i Ligi Mistrzów."

Kto jest faworytem Mistrzostw?

"Zdecydowanym faworytem jest Barça. Mówię tak nie dlatego, że jestem jest zawodnikiem, ale jest to moje osobiste przekonanie. Oczywiście nie możemy zlekceważyć żadnego z rywali, bo w piłce nożnej wszystko jest możliwe. Myślę jednak, że przy odpowiedniej motywacji powinniśmy pokonać wszystkich przeciwników."

[źródło: fcbarcelona.com]

Poleć artykuł