Ronald Araujo ma planowo wrócić do treningów od poniedziałku. Po nieudanych mistrzostwach świata, na których nie zagrał ani minuty, Urugwajczyk priorytetowo traktuje okres przygotowawczy i skupia się na wywalczeniu miejsca w zespole Hansiego Flicka.
Obrońca, który ma ważny kontrakt z Blaugraną do 2031 roku nie zamierza odchodzić z klubu. Jest pewny swoich umiejętności i wierzy, że Flick będzie rozdzielał minuty między wszystkich środkowych obrońców, których ma w kadrze. Ferran Correas ze Sportu pisze, że Urugwajczyk przybył do Barcelony wyleczony z kontuzji łydki i jako kapitan powitał kolegów w Ciutat Esportiva. W kolejnych dniach również przebywał w ośrodku treningowym, gdzie przeprowadzał zajęcia rehabilitacyjne.
Ronald Araujo musi zapomnieć o zeszłym sezonie. Po czerwonej kartce w meczu z Chelsea spadła na niego duża krytyka, która zapoczątkowała problemy psychiczne. Zmusiły go one do przerwy w grze. Wrócił na Superpuchar Hiszpanii, ale do końca sezonu nie odegrał znaczącej roli w drużynie. Flick postawił na duet Cubarsí - Gerard Martin. Urugwajczyk głównie występował jako rezerwowy.
Araujo stawi się w poniedziałek w klubie gotowy na ciężki, solidnie przepracowany okres przygotowawczy. Chce walczyć o miejsce w wyjściowej jedenastce, być zawsze do dyspozycji trenera i drużyny. Jego ambicja jest ogromna, chce więcej czasu na boisku i znaczącej roli w zespole.
Komentarze (22)