Przyszłość Juliána Álvareza pozostaje jednym z najgorętszych tematów letniego okna transferowego. Choć priorytetem Argentyńczyka ma być FC Barcelona, do walki o jego podpis coraz śmielej włączają się kolejne europejskie potęgi, a najnowsze doniesienia mówią o zainteresowaniu ze strony Arsenalu.
Jak podaje F. J. Díaz z dziennika AS, Arsenal wkracza do gry o Juliána Álvareza. Angielski klub zamierza rozpocząć rozmowy z Atlético Madryt w sprawie transferu argentyńskiego napastnika. Álvarez od dawna podoba się działaczom Arsenalu i teraz londyńczycy ponownie spróbują sprowadzić go do siebie.
Atlético niezmiennie utrzymuje oficjalne stanowisko, że napastnik pozostanie w zespole na kolejny sezon. Madrycki klub ostro krytykował Barcelonę za sposób, w jaki prowadziła temat Juliána Álvareza przez ostatnie miesiące.
Sam zawodnik chce trafić do Barcelony, ale Atlético zamyka mu drogę do takiego transferu. Przekaz jest jasny: albo 500 milionów euro, albo nic. PSG i Arsenal to dwa pozostałe kluby, z którymi agent piłkarza prowadził rozmowy w końcówce sezonu. Oba mają możliwości finansowe, by przeprowadzić operację, której wartość mogłaby sięgnąć około 150 milionów euro.
Pozostaje pytanie, czy kontakty między Atlético a Arsenalem przyniosą konkretne efekty i czy Julián Álvarez wróci do Premier League. Opuścił Manchester City dwa lata temu, aby stać się ważną postacią Atlético, a teraz mógłby ponownie zagrać w Anglii. Według wcześniejszych doniesień przeprowadzka z powrotem na Wyspy nie jest czymś, czego Julian by chciał.
Saga transferowa związana z "Pająkiem" dopiero się rozpoczyna. "Do Barcelony nie trafi - to niemal kwestia państwowa" - pisze F. J. Díaz. PSG pozostaje w gotowości, a Arsenal zdecydował się już włączyć do walki o zawodnika w jednej z potencjalnie największych operacji tego lata.
Warto dodać, że według wszystkich mediów priorytetem zawodnika jest Barcelona. Co więcej wczoraj Fabrizio Romano podawał w kontekście Arsenalu, że priorytetem mistrzów Anglii jest ściągnięcie topowego skrzydłowego, a także pomocnika i prawego obrońcy. Kwestia napastnika ma zostać przeanalizowana dopiero po osiągnięciu tych celów.
Pewne znaczenie może mieć też fakt, kto jest autorem powyższej informacji. J. F. Díaz jest szefem działu dot. Atlético Madryt dziennika AS. Niewykluczone zatem, że artykuł ten powstał też w celu wywarcia presji na Barcelonę, aby zaoferowała więcj pieniędzy za Juliana Álvareza.
Komentarze (64)