PSG po rzutach karnych broni Puchar Mistrzów! Luis Enrique z trzecim tytułem! [WIDEO]

Dariusz Maruszczak

30 maja 2026, 20:45

158 komentarzy

Fot. Getty Images

PSG drugim klubem na świecie, który potrafił obronić trofeum w Lidze Mistrzów. Drużyna z Paryża pokonała Arsenal po rzutach karnych, a Luis Enrique wywalczył swój trzeci tytuł.

Wszyscy spodziewali się ofensywnego szturmu PSG od początku, a tymczasem to Arsenal strzelił pierwszego gola. Już w 6. minucie gry Kai Havertz skorzystał z pechowego wybicia piłki przez Marquinhosa, która odbiła się od Leandro Trossarda i trafiła do Niemca, a ten wyszedł sam na sam z bramkarzem i potężnym strzałem pod poprzeczkę dał Kanonierom prowadzenie. Inna sprawa, że według Archivo VAR arbiter powinien odgwizdać rękę belgijskiego skrzydłowego.

Arsenal cofnął się do głebokiej defensywy i czekał. Do końca regulaminowego czasu gry pierwszej połowy Kanonierzy nie zrobili już zbyt wiele w ofensywie, choć dośrodkowanie Bukayo Saki było to na tyle groźne, że Matwiej Safonow musiał się wykazać. Dopiero w doliczonym czasie Havertz stanął przed szansą, ale został zablokowany przez Marquinhosa.

Z kolei PSG stale rozbijało się od bloku defensywnego ekipy z Londynu. Drużyna Luisa Enrique była bezradna i nie stworzyła żadnej dobrej sytuacji strzeleckiej. Do przerwy Arsenal prowadził 1:0. Kontrowersje wzbudziło zagranie ręką Saki we własnym polu karnym po nieudanej próbie wybicia piłki, ale według Archivo VAR nie powinno być jedenastki.

Początek drugiej połowy wyglądał dość podobnie jak pierwsza część gry. Wydawało się, że PSG może być trudno stworzyć sobie jakąkolwiek okazję strzelecką. Nadeszła jednak 62. minuta, która wszystko zmieniła. Kwaracchelia po rozegraniu z kolegą wyszedł na dobrą pozycję w polu karnym, ale został powalony przez Cristhiana Mosquerę. Sędzia Daniel Siebert bez wahania wskazał na jedenasty metr. Rzut karny na gola zamienił Ousmane Dembélé. Zarzuty do niemieckiego arbitra dotyczyły braku pokazania drugiej żółtej kartki defensorowi.

PSG złapało wiatru w żagle. Jakby chwyciło się przekonania, że jest lepsze i musi wygrać ten finał. W konsekwencji niezłą szarżę zaprezentował Kwaracchelia, ale w ostatniej chwili został wyblokowany przez Mylesa Lewisa-Skelly’ego. Z kolei atak rezerwowego Bradleya Barcoli zatrzymał David Raya. Groźny strzał Vitinhi z „szesnastki” przeleciał nad poprzeczką.

Barcola mógł jeszcze w ostatniej akcji przesądzić o triumfie PSG, bo pomknął na bramkę mniej więcej w podobnym sektorze boiska co Havertz przy golu Arsenalu, ale jego uderzenie nie było precyzyjne. Zatem dogrywka.

W dogrywce znów mieliśmy kontrowersję sędziowską. W polu karnym padł Noni Madueke po starciu z Nuno Mendesem, ale arbiter nie podyktował jedenastki. Według Archivo VAR nie powinno być rzutu karnego. Po pierwszej części dogrywki wynik się nie zmienił.

W drugiej odsłonie tempo było już ślamazarnie wolne. Bodaj jedno przyspieszenie pod polem karnym Arsenalu doprowadził do szansy Doue, jednak uderzył on nieczysto, a Raya obronił. Po drugiej stronie boiska Jurrien Timber trafił w boczną siatkę, a strzał Gyökeresa został wyblokowany. Dogrywka zakończyła się bez rozstrzygnięcia, więc potrzebne były rzuty karne.

Pierwszy do konkursu jedenastek podszedł Gonçalo Ramos. Trafił. Z Arsenalu zaczynał Gyökeres, też bez pomyłki. Doue podobnie. Pierwszym, który zmarnował swoją szansę, był Eberechi Eze, który nie trafił w bramkę. Raya wyrównał szanse, broniąc kolejny strzał Nuno Mendesa. Declan Rice się nie pomylił i było 2:2 po trzech seriach.

Następny do piłki podszedł Hakimi, który nie dał szans bramkarzowi. PSG znowu na prowadzeniu. Martinelli szybko jednak wyrównał. Ostatnia kolejka to pojedynek Beraldo i Gabriela. Pierwszy z wymienionych pewnie strzelił, natomiast Gabriel nie trafił w bramkę. PSG wygrało 4:3 i obroniło Ligę Mistrzów jako druga ekipa w historii.

Dla Luisa Enrique to trzeci triumf w tych rozgrywkach. Lucho w klasyfikacji wszech czasów wyprzedza już tylko Carlo Ancelotti (5). Były trener Barçy zrównał się z Zinedine'em Zidane'em, Pepem Guardiolą i Bobem Paísleyem.

Takie i wiele innych ciekawych statystyk oraz wyniki na żywo znajdziesz u naszego Partnera - aplikacji Superscore.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (158)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy