Atlético jest stanowcze w sprawie Juliána Álvareza. F. J. Díaz na łamach dziennika AS przedstawił stanowisko Los Colchoneros.
"Nie jest na sprzedaż" - miały przekazać stanowczo źródła madryckiego klubu dla ASa. "Klub nie otrzymał żadnej oferty za zawodnika ani nie doszło do żadnego spotkania" - zapewnia Atléti.
Atlético twardo stawia sprawę ws. Juliána i odpowiada Barcelonie: "To postawa małego klubu". Atlético przyznaje również, że jest zmęczone. "Mamy dość miesięcy i miesięcy kłamstw, półprawd czy wymyślania historii, takich jak zakup domu w Barcelonie albo absurdalne pytania kierowane do naszych piłkarzy" - tłumaczą. "Barcelona w całej tej sprawie dotyczącej Juliána zachowuje się jak mały klub" - podsumowują.
Te same źródła jednocześnie zdejmują odpowiedzialność z samego zawodnika i wskazują na jego otoczenie oraz agentów. "Piłkarz nie jest winny. Julián zachowywał się nienagannie i jest to sprawa zewnętrzna wobec niego".
Jednocześnie Fabrizio Romano zapewnił właśnie, że Julian Álvarez poinformował już Atlético o swojej chęci odejścia, a Barcelona jest dla niego zdecydowanym priorytetem. Według dziennikarza Barça nie zamierza na tym poprzestać i planuje kolejne transfery po pozyskaniu Gordona (sprawa załatwiona) oraz po rozmowach z Álvarezem (oferta jeszcze nie została złożona, ale wkrótce to nastąpi).
Komentarze (68)