Barcelona pracuje nad pozyskaniem Anthony’ego Gordona i Juliana Álvareza, a jeśli dopnie celu, w jej ataku może zrobić się dość ciasno, a przecież jest też temat Finansowego Fair Play. Stąd też pojawiają się pytania o przyszłość Raphinhi, tym bardziej że Anglik to gracz o podobnym profilu.
Dziennikarze Cadena SER uważają jednak, że Brazylijczyk jest bezpieczny. Niektórzy piłkarze będą musieli odejść z Barcelony, ale Raphinha do nich nie należy, a przynajmniej nie w tym sezonie. Klub ma generować miejsce w Finansowym Fair Play na innych graczach.
Wśród nich jest Robert Lewandowski, którego odejście uwolniło według Cadena SER około 38 milionów euro, uwzględniając pensję i amortyzację transferu. Ponadto sprzedani mogą zostać tacy zawodnicy jak Ansu Fati czy Marc Casadó.
Co do inwestycji w Gordona klub miał wyliczyć, że roczny koszt Anglika w Finansowym Fair Play będzie taki sam lub niższy niż jego rodaka Marcusa Rashforda. Nowy nabytek ma zostać wykupiony za 70 milionów euro (amortyzacja dzieli tę kwotę na pięć lat kontraktu), a zarabiać będzie około 12 milionów brutto rocznie. Zatem wychodzi 26 milionów. Cadena SER podaje, że w przypadku Rashforda byłoby to 28 milionów (30 mln za transfer w ramach trzyletniej umowy i 18 mln brutto wynagrodzenia). Być może ta suma byłaby mniejsza, gdyby napastnik zgodził się na niższe apanaże.
Cadena SER również pisze o opcji związanej z przybyciem Bernardo Silvy, ale najpierw ktoś musiałby odejść ze środka pola.
Komentarze (25)