Wygląda na to, że Barcelona skupia się obecnie na pozyskaniu Anthony’ego Gordona z Newcastle. Wynika to również z faktu, że trudno będzie jej zrealizować swoje główne cele transferowe. Barça była zainteresowana kupnem Juliana Álvareza i João Pedro, jednak obaj mogą być poza zasięgiem klubu.
Ostatnie doniesienia z Madrytu wskazywały, że Argentyńczyk chciałby odejść do lepszego projektu i preferuje przejście do Barcelony, co miał już nawet przekazać obecnemu klubowi. Jednocześnie, nawet jeśli Atlético zgodziłoby się na sprzedaż Álvareza, wyceniałoby go bardzo wysoko. Jak podaje Javier Gomara z Mundo Deportivo, Rojiblancos nie chcą długiej telenoweli transferowej, ale uważają, że ewentualna oferta musiałaby wynieść 150 milionów euro. Właśnie taka kwota pojawiała się też w ustaleniach madryckiej prasy. To około dwa razy więcej niż Barça mogłaby wydać na Anthony’ego Gordona.
Jeszcze gorzej przedstawia się sytuacja João Pedro. Fabrizio Romano potwierdza, że Chelsea nie zamierza sprzedawać Brazylijczyka za jakąkolwiek kwotę. A napastnik The Blues nie ma w kontrakcie klauzuli odejścia. Barcelona ma więc związane ręce.
A co z Marcusem Rashfordem, który pozostawał opcją zastępczą? Według Romano Barcelona nie określiła Anglikowi, że z niego rezygnuje. Jednak ze względu na warunki finansowe operacji związanej z Gordonem klub miałby mniejsze pole manewru. Dziennikarz nie wyklucza, że Barça mogłaby spróbować w takiej sytuacji znaleźć jakiś kreatywny sposób w rozmowach z Manchesterem, aby móc pozyskać Rashforda.
Komentarze (35)