Pięć wniosków po meczu z Valencią

Przemek Walczak

24 maja 2026, 08:45

27 komentarzy

Fot. Getty Images

Grająca o własną dumę FC Barcelona przegrała na wyjeździe z Valencią 1:3. Gospodarze łudzili się jeszcze, że mogą zagrać w Lidze Konferencji Europy, ale wyniki innych spotkań nie ułożyły się po ich myśli. Z czego zapamiętamy to spotkanie?

1. Ostatni taniec Lewandowskiego

Robert Lewandowski wkrótce skończy 38 lat. Według medialnych doniesień wciąż chciał pełnić wiodącą rolę w drużynie, co kłóciło się z pomysłem Hansiego Flicka. Rozstanie, choć bolesne wydaje się być dobrą decyzją dla obu stron. Polak pożegnał się w najlepszy możliwy sposób - strzelając swojej ulubionej ofierze bramkę. Valencia jest zespołem, przeciwko któremu Lewandowski strzelił najwięcej goli z hiszpańskich drużyn. Trudno było o lepsze zakończenie tej wspaniałej przygody. Dziękujemy za wszystko Robert, una vegada culé, sempre culé!

2. Ferran Torres nie jest dobrym skrzydłowym...

Chociaż Hiszpan większość swojej kariery piłkarskiej spędził na skrzydle, to u Hansiego Flicka został przesunięty na środek ofensywy. Niemiecki szkoleniowiec po raz kolejny udowodnił, że "ma nosa" do piłkarzy, a 26-latek jako napastnik stał się wartościowym zawodnikiem pierwszej drużyny. Z racji na konieczność pożegnania Roberta Lewandowskiego Ferran zagrał wczoraj biżej bocznej bandy boiska, gdzie uwypukliły się wszystkie jego wady. Rekin zdecydowanie lepiej radzi sobie w roli typowej dziewiątki.

3. ... Co rodzi pytania o formę Bardghji'ego

Barcelona od tygodni ma zapewnione mistrzostwo, gra bez żadnej presji, a trener woli ustawić na skrzydle słabo radzącego sobie na tej pozycji Ferrana Torresa niż Roony'ego. Szwed został sprowadzony właśnie po to, żeby w takich momentach móc odciążyć Raphinhę i Lamine Yamala. U Hansiego Flicka był w tym sezonie często przyklejony do ławki, co nie napawa optymizmem. Jeżeli niemiecki szkoleniowiec nie ufa 20-latkowi do tego stopnia, że nie daje mu zagrać nawet w ostatnim meczu sezonu to można mieć wątpliwości, czy jego przygoda na Camp Nou nie zakończy się przedwcześnie.

4. Solidny Ronald Araujo, słaby Alejandro Balde

Chociaż Barcelona straciła we wczorajszym spotkaniu aż trzy bramki, na wyróżnienie zasługuje jeden ze stoperów. Mowa tu o Ronaldzie Araujo, który z powodu dolegliwości fizycznych został zmieniony w przerwie. Do momentu, w którym był na murawie Barça nie straciła żadnego gola, a Urugwajczyk wygrywał wszystkie pojedynki z rywalami, korzystając ze swoich imponujących warunków fizycznych i szybkości. Na drugim biegunie znalazł się Balde, który rozegrał kolejne słabe spotkanie. Przy możliwym wykupie João Cancelo przyszłość wychowanka staje pod znakiem zapytania. To może być ostatni moment, żeby Barça dobrze zarobiła na sprzedaży 22-latka.  Byliśmy świadkami bardzo, bardzo mizernego sezonu Hiszpana.

5. Kolejny sezon będzie wyjątkowo długi

Nie ma co ukrywać, że po zapewnieniu sobie mistrzostwa w bezpośrednim pojedynku z Realem Madryt podopieczni Hansiego Flicka zdjęli nogę z gazu. Wszystko to z powodu zbliżających się mistrzostw świata, na które udadzą się prawie wszyscy kluczowi dla kadry piłkarze. Dla niektórych z nich sezon możne zakończyć się w raz z finałem zaplanowanym na 19 lipca, co zostawia wyjątkowo mało czasu na wypoczynek przed kolejnym sezonem. Przed sztabem trenerskim trudne zadanie - wirus FIFA z pewnością znów da o sobie znać, a apetyt na trofea po dwóch sytych latach tylko wzrośnie. Ewentualny sukces Reprezentacji Hiszpanii, której kadra jest przepełniona zawodnikami Barçy może odbić się Blaugranie czkawką. 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (27)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy