Finał Ligi Mistrzyń odbędzie się już w sobotę, 23 maja. FC Barcelona Femení zmierzy się z drużyną Olympique Lyon. Ewa Pajor odpowiedziała na pytania przed tym meczem i... ma podbite oko. Skąd się wzięło?
Na materiałach przedmeczowych, które pojawiają się w sieci, możemy zobaczyć Pajor, która ma "śliwę" pod okiem. Polska napastniczka wytłumaczyła to tak: - To przez zderzenie z Patri Guijarro podczas jednego z rzutów rożnych...
Na pytanie o to, jak czuje się przed swoim szóstym finałem Ligi Mistrzyń, który może być pierwszym wygranym, odpowiada: - Cóż, jestem dumna i wdzięczna, bo mam okazję po raz kolejny grać w finale w barwach Barcelony. Bardzo dobrze się czuję, zespół też ma się w porządku. Jestem bardzo spokojna. Mamy trzy dni, żeby jak najlepiej przygotować się do meczu.
Co znaczyłoby dla Ewy zostanie pierwszą Polką, która wygrywa takie trofeum w historii Barcelony? - Nie myślę o tym. Jestem skoncentrowana na tym, żeby przygotować siebie i żebyśmy przygotowały się jako zespół jak najlepiej na ten finał. Nie myślę o takich rzeczach. Tylko o jak najlepszym przygotowaniu.
Komentarze (6)