Cały piłkarski świat widział, jak Robert Lewandowski żegna się w niedzielny wieczór z Camp Nou. O wpis z gratulacjami dla Polaka pokusił się nawet oficjalny profil Złotej Piłki.
''Ostatnia noc na Camp Nou, Dzięki, Robert. Ponad 100 bramek w cztery sezony w FC Barcelonie, 9 nominacji do Złotej Piłki, dwukrotny zdobywca nagrody Gerda Müllera. Legenda'' - czytamy we wpisie na portalu X okraszonym grafiką z napisem w języku katalońskim ''Felicitats, Robert'', czyli po prostu ''Gratulacje, Robert''.
Francuzi doceniają osiągnięcia Lewandowskiego w Barcelonie, nie potrafili natomiast docenić tego, czego Polak dokonał w 2020 roku, przedwcześnie odwołując galę Złotej Piłki, kiedy to 38-latek był głównym faworytem do tej nagrody. W piłkę grała cała Europa (bez Ligue 1), odbył się finał Ligi Mistrzów, a najcenniejsze klubowe trofeum trafiło w ręce Lewego. Rok później napastnik Barçy - a wtedy Bayernu - również był blisko sięgnięcia po trofeum. Niestety. Rok 2020 pozostaje bez triumfatora, a w 2021 Złota Piłka trafiła do Messiego. Lewandowski wygrał za to nagrodę FIFA dla najlepszego piłkarza na świecie, odpowiednio w 2020 i 2021 roku.
Na gali Złotej Piłki wymyślono mu natomiast nagrodę pocieszenia, w postaci trofeum dla napastnika roku, przemianowaną później na nagrodę Gerda Müllera. Kiedy było już jasne, że Polak nie zdobędzie Złotej Piłki w 2021 roku, magazyn France Football, który przyznaje nagrody, chciał wyjść jakkolwiek z twarzą. Lewandowski otrzymał tę nagrodę dwukrotnie, w 2021 i 2022 roku.
Wpis profilu Ballon d'Or spotkał się z dużą krytyką. I zasłużenie. Złota Piłka za 2020 rok nie znajdzie już pewnie swojego domu, choć każdy na świecie wiedział, na jaki adres powinna zostać wysłana. Nie wiedzieli tego tylko Francuzi, którzy przyznają nagrodę. Teraz, chcą skorzystać z momentu odejścia Lewandowskiego z Barçy, jednak sądząc po komentarzach pod postem, nie zyskają.
Komentarze (22)