Wydawałoby się, że Andreas Christensen jest głównym kandydatem do odejścia z Barcelony, również w związku z wygasającym kontraktem. Jak podaje jednak Roger Torello z Mundo Deportivo, Duńczyk jest coraz bliżej… pozostania w klubie.
Kilka tygodni temu Christensen odrzucił pierwszą ofertę przedłużenia umowy i można było odnieść wrażenie, że na tym zakończy się współpraca ze stoperem. Według Torello obecnie strony są na dobrej drodze do pomyślnego zakończenia negocjacji, a ich stanowiska się zbliżyły. Zdaniem dziennikarza zawodnik może podpisać kontrakt do czerwca 2028 roku.
Torello podkreśla, że Christensen miał inne propozycje, korzystniejsze finansowo, ale od początku jego priorytetem była Barcelona. Jeżeli Duńczyk ostatecznie podpisze umowę, będzie zarabiał znacznie mniej niż do tej pory. Dziennikarz zaznacza jednak, że nie ma jeszcze ostatecznego porozumienia w sprawie przedłużenia kontraktu.
Można się zastanawiać, jaki sens dla Barcelony ma taka operacja, biorąc pod uwagę, że w ostatnich dwóch sezonach Christensen grał bardzo niewiele z powodu ciągłych problemów zdrowotnych. Torello tłumaczy, że Barcelona i sam Hansi Flik cenią jego doświadczenie i wszechstronność. Stąd też zainteresowanie podpisaniem nowej umowy, o ile będzie ona mieścić się w ramach wyznaczonych przez dyrekcję sportową.
Komentarze (61)