Lamine Yamal wywołał dyskusję po tym, jak podczas parady mistrzowskiej wymachiwał flagą Palestyny. Hansiemu Flickowi nie spodobał się ten gest, a swój sprzeciw zgłosił minister obrony Izraela, który wzywa Barcelonę do reakcji.
Minister obrony Izraela Israel Katz:
Lamine Yamal wybrał podżeganie przeciwko Izraelowi i szerzenie nienawiści, podczas gdy nasi żołnierze walczą z organizacją terrorystyczną Hamas, organizacją, która 7 października dokonała masakry, gwałtów, podpaleń i morderstw na żydowskich dzieciach, kobietach i starszych osobach. Kto popiera takie przekazy, powinien zadać sobie pytanie: czy uważa to za humanitarne? Czy jest to moralne?
Jako Minister Obrony Państwa Izrael, nie będę milczeć wobec podżegania przeciwko Izraelowi i przeciwko narodowi żydowskiemu. Mam nadzieję, że wielki i szanowany klub jak FC Barcelona zdystansuje się od tych wypowiedzi i jasno, w sposób niebudzący wątpliwości, oświadczy, że nie ma miejsca na podżeganie ani na popieranie terroryzmu.
Zapytany o gest Lamine Yamala na konferencji prasowej przed meczem z Alavés Hansi Flick powiedział: "Normalnie mi się to nie podoba. To jest coś, czego nie lubię. Rozmawiałem z nim i powiedziałem mu, że jeśli tego chce, to jest to jego decyzja. Jest już wystarczająco dorosły, ma 18 lat".
Tymczasem na ruinach domu zniszczonego w wyniku izraelskich ataków w obozie dla uchodźców al-Shati, położonym na zachód od miasta Gaza w Strefie Gazy powstał widoczny na zdjęciu glównym mural przedstawiający 18-letniego piłkarza z flagą palestyńską.
Aktualizacja
18:05 Osoby z otoczenia Lamine Yamala dla El País: On ma to gdzieś, robi to, co uważa za słuszne Słowa Flicka? Przedstawicielem Flicka jest Pini Zahavi”
Osoby z Barcelony dla El País: Flick nie wypowiada się w imieniu Zahaviego. Mówi to, co myśli, i uważa, że to nie był odpowiedni moment na manifestację polityczną.
Komentarze (157)