Wojciech Szczesny: Ciężko będzie się przygotować do meczu w środę, a boję się, że wszyscy, którzy nie grali, mogą dostać swoją okazję...

Dariusz Maruszczak

11 maja 2026, 01:19

Eleven Sports

12 komentarzy

Fot. Getty Images

Wojciech Szczęsny po meczu z Realem udzielił wywiadu stacji Eleven Sports. Bramkarz w swoim stylu humorystycznie odpowiadał na pytania.

- Chyba już pobiłem rekord Guinnessa, jeśli chodzi o zawodnika z największą ilością trofeów na emeryturze, więc bardzo mnie to cieszy. Już jest pięć, tak do dziewięciu bym chciał dobić. Bo tylko cztery są w moim ostatnim sezonie do wygrania.

- Emocje są takie same, czy grasz, czy nie grasz. Cieszysz się, kiedy wygrywasz, smucisz się, kiedy przegrywasz. Cieszysz się strasznie z każdego trofeum. Adrenalina jest trochę inna, ale ja i tak miałem jej nadmiar w swoim życiu. Takie ostatnie dwa lata kariery jako ten, który bardziej wspiera niż może być głównym bohaterem, bardzo mi się podobają.

- Dziwny trochę dzień do celebracji trofeum, bo dowiedzieliśmy się rano od Hansiego, że jego tata niestety zmarł. To takie mieszane uczucia, bo z jednej strony chcesz się cieszyć z trenerem, a z drugiej strony wiesz, że on przeżywa troszkę w tym momencie emocjonalny dramat. Najważniejsze było to, żeby wygrać też dla niego dzisiaj.

- [o zapaleniu cygara po zdobyciu tytułu] Już mi w ustach trochę schnie, bo od przerwy żadnej nikotyny nie było, więc już minęło z dwie i pół godzinki i tak troszkę męczy, nie ukrywam. Mam cygaro od zaprzyjaźnionej firmy, wysłali specjalnie na tę okazję, także będzie dobra zabawa...

- Bramka Barçy jest w bardzo bezpiecznych rękach. Po raz pierwszy mam kontakt z bramkarzem, który jest dużo lepszy ode mnie.

- Powoli to ja ustalam jaki to jest ten „kataloński sposób bycia”. Powoli wszyscy są coraz bardziej jak Szczęsny. Cztery lata temu nikt cygara nie palił, a dzisiaj paru się znajdzie...

- Mam nadzieję, że w gablotce pojawi się trochę tych trofeów, szczególnie takie jedno, którego mi brakuje... Tutaj materiał ludzki na to, żeby to trofeum przywieźć do Barcelony, jest. Ale to są bardzo brutalne rozgrywki i jeden mecz może sprawić, że tracisz szansę w walce o marzenia.

- W środę jest taki mecz, który nikt nie chce grać, a pewnie ci co nie chcą… Będą musieli zagrać. Myślę, że tak no ciężko będzie się przygotować profesjonalnie do meczu w środę, a boję się, że wszyscy, którzy nie grali, mogą dostać swoją okazję...

- Joan Laporta? Jest oryginalny… Więc dobrze się dogadujemy. Jest oryginalny, uśmiechnięty, ma super kontakt z drużyną. Stworzyła się taka bardzo fajna rodzina, bo i Hansi, i Joan, i Deco tworzą naprawdę fajną rodzinę. Nawet na boisku było dziś widać, że jedna drużyna jest drużyną, a druga… troszkę mniej drużyną.

Pełny wywiad w linku poniżej.

Takie i wiele innych ciekawych statystyk oraz wyniki na żywo znajdziesz u naszego Partnera - aplikacji Superscore.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (12)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy