Poznaliśmy kolejnego finalistę Ligi Mistrzów. PSG w rywalizacji z Bayernem utrzymało przewagę ze swojego stadionu i znów znajdzie się w decydującym starciu o trofeum, w którym zmierzy się z Arsenalem.
Spotkanie rozpoczęło się zgodnie z przewidywaniami – pierwszy gol padł już w 3. minucie gry. Dayot Upamecano zaliczył nieudaną próbę odbioru na wyprzedzenie na połowie rywala, a z powstałej przestrzeni skorzystał Chwicza Kwaracchelia. Gruzin inteligentnie dograł do Ousmane’a Dembélé, a ostatni zdobywca Złotej Piłki nie miał problemu z umieszczeniem jej w siatce.
Bayern miał kilka okazji, żeby odpowiedzieć. W jednej z sytuacji Michael Olise nieznacznie uderzył nad bramką. Allianz Arena eksplodowało po pół godzinie gry, ze względu na niezadowolenie z decyzji sędziego João Pinheiro. Chodziło o rękę João Nevesa po tym, jak piłkę z pola karnego PSG wybijał Vitinha. Przepisy przyznają jednak rację arbitrowi, niezależnie od tego, co się sądzi na temat tej sytuacji.
Ten fakt nie ujmował złości kibiców i piłkarzy Bayernu, ponieważ chwilę wcześniej ręką zagrał też Nuno Mendes, który miał na koncie żółtą kartkę. Gospodarze domagali się wyrzucenia Portugalczyka z boiska, ale jego rodak arbiter główny wskazał na wcześniejsze zagranie ręką gracza Bayernu, które jednak nie miało miejsca. Chwilę potem João Neves mógł być pozytywnym bohaterem, ale jego strzał obronił Manuel Neuer.
Tuż przed końcem pierwszej połowy trzy próby podjął Jamal Musiala. Przy pierwszym strzale dobrze interweniował Matwiej Safonow, który wyczuł zamiary reprezentanta Niemiec, a przy kolejnych dwóch gwiazdor Bayernu fatalnie pudłował. Niecelne było też uderzenie Upamecano. Do przerwy PSG prowadziło więc z Bayernem 1:0 na Allianz i 6:4 w dwumeczu.
Na początku drugiej połowy Neuer musiał się wykazać przy dwóch strzałach Desire Doue i jednym Kwaracchelii. Bayern miał problem, żeby coś wykreować przy dość głęboko broniącym PSG. Dopiero w 68. minucie Luis Díaz przetestował Safonowa. W 79. minucie losy rywalizacji mógł definitywnie rozstrzygnąć Kwaracchelia, ale nie trafił w piłkę.
Bayern dalej próbował, jednak jego strzały były blokowane. Z kolei Neuer znów musiał się wykazać przy uderzeniu Barcoli. Gospodarzom udało się wpakować piłkę do siatki dopiero na minutę przed końcem doliczonego czasu gry. Alphonso Davies zagrał w pole karne do Harry’ego Kane’a, a Anglik popisał się doskonałym uderzeniem dającym cień nadziei Bayernowi. Ostatecznie Bawarczykom zabrakło czasu i to PSG, po remisie na Allianz 1:1 i wygranej 5:4 u siebie, awansowało do finału.
Takie i wiele innych ciekawych statystyk oraz wyniki na żywo znajdziesz u naszego Partnera - aplikacji Superscore.
Komentarze (142)