Przełomowa wiadomość w zespole Barcelony Femení. Jak poinformowano w podcaście "Fem futbol" na antenie Catalunya Ràdio, Mapi León nie zaakceptuje propozycji przedłużenia kontraktu, który wiąże ją z klubem do końca obecnego sezonu.
Środkowa obrończyni Maria "Mapi" León przekazała już działowi sportowemu FC Barcelony, że podjęła decyzję o zakończeniu swojego dziewięcioletniego etapu w barwach Blaugrany.
Była to tajemnica poliszynela. Barça już przed ubiegłym latem zakładała, że planem Mapi jest odejście jako wolna zawodniczka po sezonie 2025/26. W tym tygodniu, po awansie do finału Ligi Mistrzyń zaplanowanego na 23 maja w Oslo, defensorka postawiła ostateczny krok.
Mapi należała do najlepiej opłacanych zawodniczek w kadrze od grudnia 2023 roku, kiedy podpisała ostatnią umowę. Klub przedstawił jej ofertę przedłużenia na niższych warunkach, by uniknąć rozstania, jednak piłkarka poinformowała już władze, że jej nie przyjmie i po zakończeniu sezonu zmieni otoczenie.
Jak ustalił dziennik Sport, Mapi León jest bardzo blisko podpisania kontraktu z London City Lionesses.
Mapi León opuści Barcelonę niemal dekadę po tym, jak stała się bohaterką pierwszego transferu w historii kobiecej piłki nożnej między dwoma hiszpańskimi klubami. W 2017 roku Barça zapłaciła 50 tysięcy euro Atlético Madrid Femeníno, mimo że zawodniczka miała jeszcze rok kontraktu. Klub z Madrytu stawiał opór w negocjacjach, ale ostatecznie zgodził się na transfer za połowę klauzuli odstępnego.
Złota era żeńskiej drużyny Barcelony nie byłaby możliwa bez Mapi. Obrończyni odegrała kluczową rolę w sukcesach klubu zarówno na krajowym podwórku, jak i w Europie. Zdobyła trzy trofea Ligi Mistrzyń (choć finał w Bilbao w 2024 roku ominęła z powodu kontuzji) i wciąż ma szansę dołożyć czwarte.
Komentarze (10)