Real Madryt wygrywa z Espanyolem, losy tytułu mogą rozstrzygnąć się w El Clásico

Dariusz Maruszczak

3 maja 2026, 23:00

70 komentarzy

Fot. Getty Images

Barcelona już dziś mogła zostać mistrzem Hiszpanii, ale Espanyol musiałby nie dać się pokonać Realowi Madryt. Warunek ten nie został spełniony, bo Los Blancos zwyciężyli 2:0. Zbliżające się El Clásico będzie więc dla Barçy kolejną szansą na zapewnienie sobie tytułu.

Już na początku spotkania Vinícius był bliski strzelenia gola, ale trafił w słupek. Dodatkowym problemem Realu okazała się kontuzja podstawowego zawodnika. Jeszcze przed upływem kwadransa gry boisko musiał opuścić Ferland Mendy, a w jego miejsce na murawie zameldował się Fran García. Między stronami nie brakowało też napięć. Vinícius szybko zobaczył żółtą kartkę, a Gil Manzano po faulu na Brazylijczyku pokazał nawet Omarowi El Haliliemu czerwony kartonik. Po obejrzeniu sytuacji na monitorze sędzia główny odwołał jednak swoją decyzję i gracz Espanyolu pozostał na murawie.

Pierwszy celny strzał tego meczu został oddany dopiero w 40. minucie. Fede Valverde uderzył głową, ale Marko Dmitrović nie miał problemu ze skuteczną interwencją. Przed przerwą jeszcze Brahim Díaz miał niezłą szansę, jednak strzelił tuż nad poprzeczką. Po pierwszej połowie Real Madryt remisował z Espanyolem 0:0, a przy takim wyniku Barça byłaby mistrzem Hiszpanii.

Drugie 45 minut przyniosło jednak zmianę rezultatu. Najpierw pojawiła się kolejna kontrowersja, bo ostre wejście Trenta Alexandra-Arnolda zakończyło się pokazaniem mu jedynie żółtej kartki. Archivo VAR uważa, że powinna być czerwona. Później Anglik dolał oliwy do ognia, ponieważ znów wślizgiem zaatakował jednego z rywali. Trent pozostał jednak na boisku, a Real w końcu zaczął strzelać.

W 55. minucie goście wyszli na prowadzenie. Vinícius wymienił piłkę z Gonzalo Garcíą, wymanewrował dwóch rywali i umieścił piłkę w siatce. Dziesięć minut później Brazylijczyk nie pozostawił wątpliwości, że Real tego spotkania nie odpuści. Tym razem Vinícius wymienił piłkę z Judem Bellinghamem, który odegrał skrzydłowemu piętą, a ten idealnym strzałem pokonał Dmitrovicia.

Espanyol próbował zniwelować straty. Najwięcej strzałów oddał Ramon Terrats, ale bez powodzenia. Po stronie Realu uderzał Franco Mastantuono. Ostatecznie jednak wynik już nie uległ zmianie. Los Blancos zwyciężyli 2:0, więc LaLiga nadal nie jest rozstrzygnięta. Barcelona zapewni sobie tytuł, jeśli wygra lub zremisuje z Realem na Camp Nou. A Espanyol nie zwyciężył od 17 spotkań i jest uwikłany w walkę o utrzymanie.

Takie i wiele innych ciekawych statystyk oraz wyniki na żywo znajdziesz u naszego Partnera - aplikacji Superscore.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (70)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy