Przy okazji jutrzejszego meczu z Osasuną, dziennikarz Sportu German Bona zwraca uwagę na napastnika, który mógłby być alternatywą dla Vedata Muriqiego, którego jakiś czas temu katalońskie media prezentowały, jako bardziej przystępną finansowo opcję na wzmocnienie ataku. Chociaż ciągle przejawia się też nazwisko Juliana Álvareza, to wydaje się być on mało realnym transferem.
Bona uważa, że skoro klubu może być nie stać na Juliana Álvareza lub João Pedro, to warto zwrócić uwagę na zawodnika, który jest gwarantem bramek w LaLidze. Ante Budimir, bo o nim mowa, to napastnik, który strzelił już 94 bramki w lidze hiszpańskiej i dołożył do tego 12 asyst. W tym sezonie zgromadził już 16 goli, w poprzednim miał ich na koniec 21, a w jeszcze wcześniejszym 17. Dziennikarz uważa, że te statystyki pokazują, że jest on solidnym i regularnym goleadorem.
Jego kontrakt dobiega końca w 2027 roku, więc Osasuna będzie miała ostatnie dwa okienka, żeby coś zarobić na jego odejściu. W jego umowie ma być też klauzula, pozwalająca mu odejść za 8 mln euro. Ma bardzo dobre warunki fizyczne i zdobył w tym sezonie aż pięć bramek głową. Same plusy? Nie do końca. Chorwat ma już bowiem 34 lata, a w lipcu skończy 35, czyli o trzy więcej niż Muriqi. Czy jest więc sens sprowadzać zawodnika w tak zaawansowanym wieku? Być może jako uzupełnienie kadry tak, ale na pewno nie jako podstawowego napastnika w drużynie, która ma ambicje bić się o wszystkie trofea. Być może jest coś pomiędzy dwoma biegunami, które z jednej strony reprezentuje Álvarez i Pedro, a z drugiej Muriqi i Budimir?
A kto Wam wydaje się najbardziej realnym wzmocnieniem pozycji napastnika? Zapraszamy do udziału w ankiecie!
Komentarze (39)