FC Barcelona zdołała zwiększyć tempo generowania przychodów i jednocześnie kontrolować wydatki, co przybliżyło klub do długo wyczekiwanego punktu równowagi, niezbędnego do spełnienia wymogów finansowych LaLiga. Pomagają w tym także obecnie dobre relacje klubu z władzami hiszpańskiego futbolu, którym przewodniczy Javier Tebas.
Jak podaje Marta Ramon na antenie RAC1, Barça jest przekonana, że po otwarciu letniego okienka transferowego będzie mogła bez przeszkód dokonywać transferów. W tym kontekście w klubie pracuje się nad zamknięciem roku finansowego na plusie do 30 czerwca oraz zasypaniem 12-milionowej luki, która dzieli klub od powrotu do normalnego funkcjonowania w ramach tzw. zasady 1:1.
Aby to osiągnąć, klub nie jest uzależniony od zapłaty zaległych 28 milionów euro z operacji sprzedaży miejsc VIP – kwoty, którą powinna była już uregulować firma New Era Visionary Group. Wystarczy wygenerowanie brakujących przychodów poprzez inne operacje lub nawet zysk z jednego transferu.
Powrót do zasady 1:1 znacząco ułatwiłby przeprowadzanie transferów, jednak Barcelona nadal będzie miała ograniczone pole manewru. Oznacza to konieczność sprzedaży zawodników w celu zwolnienia miejsca w budżecie płacowym i umożliwienia rejestracji graczy najwyższej klasy, takich jak Julián Álvarez, który pozostaje głównym celem.
W tym kontekście odejście Robert Lewandowski mogłoby pomóc w wygenerowaniu przestrzeni płacowej i jest rozważane zarówno przez pion sportowy, jak i finansowy. Mimo to przyszłość polskiego napastnika pozostaje otwarta, ponieważ prezydent Joan Laporta chce zaproponować mu możliwość pozostania na podstawie kontraktu o niższych kosztach.
W przyszłym tygodniu zaplanowano kluczowe spotkanie między klubem a jego agentem, podczas którego wszystkie opcje zostaną przeanalizowane i ma zapaść ostateczna decyzja. Lewandowski nie zamyka drzwi przed pozostaniem w Barcelonie na kolejny sezon, choć ma również oferty z Juventusu, MLS i Arabii Saudyjskiej.
Sytuacja związana z finansowym fair play wpłynie także na przyszłość Marcusa Rashforda. Anglik chce zostać w Barcelonie i uważa, że jego liczby oraz forma to uzasadniają, a także przekonał do siebie trenera Hansiego Flicka. Mimo to w klubie istnieją poważne wątpliwości co do wydania 30 milionów euro zapisanych w opcji wykupu z Manchesteru United.
Biorąc pod uwagę, że nawet po powrocie do zasady 1:1 margines finansowy pozostanie ograniczony, Barcelona skłania się ku priorytetowemu wykupowi João Cancelo, obecnie wypożyczonego z Al-Hilal. Na ten moment klub nie przekazał jeszcze Rashfordowi ostatecznej decyzji dotyczącej wykupu ani ewentualnych alternatyw, takich jak kolejne wypożyczenie. Rozmowy z jego agentami mają się odbyć po ewentualobyciu mistrzostwa ligi.
Aktualizacja
16:27 Źródła z klubu dla dziennika Sport: "Z pewnością przed 30 czerwca osiągniemy zasadę 1:1. Tym razem na pewno go osiągniemy, to pewne".
Komentarze (41)