Czy Barcelona powinna pomyśleć o sprzedaży Raphinhi? [ANKIETA]

Mateusz Doniec

30 kwietnia 2026, 14:30

129 komentarzy

Fot. Getty Images

Przyszłość Raphinhi w Barcelonie staje się jednym z kluczowych tematów przed kolejnym oknem transferowym. Brazylijczyk jest dziś jednocześnie jednym z liderów zespołu i zawodnikiem, na którym klub mógłby jeszcze realnie zarobić duże pieniądze. Właśnie dlatego decyzja dotycząca jego przyszłości wykracza poza prosty wybór sportowy i dotyka również strategii finansowej oraz kierunku rozwoju drużyny.

Raphinha ma 29 lat, w grudniu skończy 30, a jego kontrakt obowiązuje do 2028 roku. Do Barcelony trafił latem 2022 roku za około 58 milionów euro i dopiero trzeci sezon w klubie, już pod wodzą Hansiego Flicka, był tym przełomowym. Wcześniej był zawodnikiem nieregularnym - potrafił zrobić liczby, ale nie utrzymywał poziomu przez dłuższy czas. Flick zmienił jego rolę i znaczenie w zespole, a Raphinha odpowiedział sezonem na poziomie 34 goli i 26 asyst w 57 meczach, co ustawiło go w absolutnej czołówce ofensywnych graczy Europy pod względem produktywności.

Obecny sezon jest już wyraźnie słabszy pod względem liczb - 19 goli i 9 asyst w 31 spotkaniach - choć nadal mówimy o bardzo dobrym poziomie. Problemem nie są jednak tylko statystyki, ale kontekst: kontuzje, które wykluczyły go z kluczowego momentu sezonu, w tym z ćwierćfinałów Ligi Mistrzów, oraz naturalne ryzyko związane z wiekiem. Trudno zakładać, że Raphinha powtórzy jeszcze sezon na poziomie 2024/25. Bardziej realistyczny scenariusz to utrzymanie solidnej produkcji - w okolicach kilkunastu goli i asyst rocznie - ale bez ponownego wejścia na absolutny top.

Ostatni moment by zarobić?

To prowadzi do pierwszego istotnego argumentu za sprzedażą. Według szacunków rynkowych jego wartość oscyluje wokół 80 milionów euro, ale wiek sprawia, że to prawdopodobnie ostatni moment, w którym Barcelona mogłaby realnie zbliżyć się do takiej kwoty. Za rok czy dwa będzie już po trzydziestce, a jego cena naturalnie spadnie. Dodatkowo klub nadal operuje w realiach ograniczeń finansowych, więc sprzedaż zawodnika o wysokiej wartości mogłaby pomóc w sfinansowaniu kluczowych transferów, przede wszystkim na pozycji napastnika, gdzie w perspektywie krótkoterminowej trzeba myśleć o następcy Roberta Lewandowskiego.

Mundo Deportivo informuje dziś, że Arabia Saudyjska ruszy po Raphinhę. Z kolei Lluis Miguelsanz ze Sportu pisze: "Brazylijczyk od dłuższego czasu ma w zanadrzu oferty z Premier League i Arabii Saudyjskiej, ale nigdy nie chciał odejść. Jest niezwykle ważnym piłkarzem dla Hansiego Flicka, ale w razie konieczności - i pod warunkiem, że sam zawodnik tego zażąda - rozważono by tę opcję. Nie jest to rozwiązanie pożądane, ale na dziś nie jest całkowicie wykluczone" - a zatem nie można wykluczyć jego odejścia. Dodatkowo Lluis Carrasco mówił niedawno w programie "Jijantes" o możliwej bolesnej sprzedaży, nie podając jednak nazwiska. Rapha naturlanie znajduje się jednak w gronie kandydatow.

Nie znajdziemy lepszego następcy, a mamy być coraz lepsi

Z drugiej strony analiza wyłącznie finansowa nie oddaje rzeczywistego znaczenia Raphinhi dla zespołu. To obecnie jeden z trzech najważniejszych zawodników Barcelony obok Pedriego i Lamine Yamala, ale jego rola jest inna niż ich. Pedri odpowiada za kontrolę gry i tempo rozegrania, Yamal za kreatywność i talent indywidualny, natomiast Raphinha wnosi intensywność, pressing, powtarzalność wysiłku i mentalność. Jest jednym z głównych motorów gry bez piłki, a w systemie Flicka to element kluczowy. Tego typu profil jest trudny do zastąpienia, bo nie chodzi tylko o liczby, ale o wpływ na funkcjonowanie całej drużyny.

Istotne jest też to, że nawet przy spadku formy Raphinha pozostaje zawodnikiem gwarantującym konkretne liczby. W praktyce oznacza to poziom około 10-15 goli i podobnej liczby asyst w sezonie, co dla większości skrzydłowych jest wynikiem bardzo dobrym. Rynek nie oferuje wielu zawodników, którzy są w stanie to zapewnić od razu po przyjściu do klubu, bez okresu adaptacji. Alternatywy - czy to droższe, jak topowi skrzydłowi z innych lig, czy tańsze, bardziej przyszłościowe opcje - zawsze niosą ryzyko, że nie wejdą na oczekiwany poziom.

Z punktu widzenia planowania kadry ważny jest też moment, w którym znajduje się Barcelona. Klub nie jest dziś w fazie przebudowy od zera, tylko w momencie, w którym powinien wzmacniać istniejący trzon. Priorytety są jasne: pozycja "dziewiątki" i środek obrony. Sprzedaż jednego z liderów drużyny, który nadal daje liczby i wpływ na grę, oznaczałaby w praktyce tworzenie dodatkowego problemu zamiast rozwiązywania istniejących.

Co przyniesie przyszłość?

Najbardziej racjonalnym rozwiązaniem wydaje się więc scenariusz pośredni. Utrzymanie Raphinhi w krótkim i średnim terminie, przy jednoczesnym przygotowywaniu następcy i stopniowym zmniejszaniu jego roli w kolejnych sezonach. W tym sezonie trzeba zainwestować w zawodników pokroju Juliana Álvareza czy Alessandro Bastoniego, ale za rok konieczne może okazać się wzmocnienie lewego skrzydła kimś z TOP-u. Raphinha mógłby wtedy być mocną alternatywą na oba skrzydła., ale sama jego obecność w kadrze jest bardzo ważna.

Podsumowując: argumenty za sprzedażą Raphinhi są logiczne z perspektywy finansowej, zdrowotnej i wieku zawodnika. Natomiast z perspektywy sportowej, struktury zespołu i aktualnego momentu projektu Barcelony, jego odejście byłoby ruchem ryzykownym. Klub więcej może stracić na jego braku niż zyskać na potencjalnym transferze, dlatego decyzja o pozostawieniu go w kadrze wydaje się obecnie bardziej uzasadniona.

Takie i wiele innych ciekawych statystyk oraz wyniki na żywo znajdziesz u naszego Partnera - aplikacji Superscore.

Ankieta

Czy Barcelona powinna sprzedać latem Raphinhę?

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (129)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy