Jak podaje Lluis Miguelsanz z dziennika Sport, Manchester United byłby gotów rozważyć transfer Alejandro Balde, o ile sam zawodnik wyrazi zgodę – w takim przypadku Barça nie stawiałaby przeszkód, jeśli oferta byłaby naprawdę wysoka.
Nazwisko Alejandro Balde od tygodni znajduje się na stole dyrekcji sportowej i powody są oczywiste. Stracił na znaczeniu w systemie Hansiego Flicka, jego kontrakt wygasa w 2028 roku, a klub bada rynek lewych obrońców, jednocześnie próbując sprowadzić João Cancelo, który obecnie gra na tej pozycji jako podstawowy zawodnik. Plan Barçy zakłada przeprowadzenie dużej sprzedaży bez naruszania trzonu zespołu, a boczni obrońcy mogą w tym pomóc, ponieważ Balde i Koundé wzbudzają duże zainteresowanie na rynku.
Manchester United praktycznie zapewnił sobie awans do Ligi Mistrzów i chce wykonać kolejny krok w rozwoju projektu. To może być dla nich bardzo ważne okno transferow. Jedną z pozycji do wzmocnienia jest lewa strona defensywy. Balde jest na ich radarze i uważają, że może to być okazja rynkowa, choć nie rozpoczną negocjacji, jeśli operacja nie będzie realna. Kluczowe jest nastawienie samego zawodnika, który dotąd nie otworzył drzwi do odejścia i raczej tego nie zrobi.
Barça nie zamierza niczego wymuszać i oddaje prowadzenie sprawy w ręce jego agenta, Jorge Mendesa, wiedząc, że piłkarz stracił miejsce w wyjściowym składzie i nie jest uznawany za nietykalnego. Nikt nie ukrywa, że sprzedaż za ponad 50 milionów euro byłaby kluczowa dla planów klubu. Rola Mendesa będzie latem fundamentalna. Najpierw w sprawie Balde, a potem przy ewentualnym odejściu Marca Casadó, na którego Flick praktycznie nie stawia i który również ma otwarte drzwi.
Komentarze (50)