Dro Fernández przyspawany do ławki w Lidze Mistrzów; Luis Enrique nie daje mu szans

Grzegorz Skowronek

29 kwietnia 2026, 10:00

Sport, Transfermarkt

38 komentarzy

Fot. Getty Images

Dro Fernández na początku roku zdecydował się na zmianę barw i przeniósł się z Barcelony do PSG. O ile w rozgrywkach Ligue 1, w których Paryżanie dominują młodzieniec dostaje regularnie okazje do gry, o tyle w Lidze Mistrzów nie ma szans na występy. Najlepszym obrazem tego jest fakt, że 18-latek rozegrał w obecnej edycji Ligi Mistrzów więcej minut jako zawodnik Barçy. Lluis Miguelsanz w dzisiejszym artykule na łamach Sportu przybliża, jak wygląda przygoda byłego piłkarza Blaugrany w Paryżu.

59 minut w meczu z Olympiakosem dostał Dro w październiku zeszłego roku, jeszcze jako piłkarz Barcelony. Od tego czasu był w kadrze meczowej PSG aż 7-krotnie, Luis Enrique jednak tylko jeden raz postanowił z niego skorzystać. Wpuścił młodego zawodnika na 3 minuty w meczu z AS Monaco. Podczas wczorajszego hitowego starcia PSG z Bayernem Dro ponownie zasiadł na ławce rezerwowych i mógł tylko obserwować grę swoich kolegów.

Szkoleniowiec paryżan postanowił wpuścić na murawę Barcolę, Mayulu, Fabiana Ruiza i Lucasa Hernándeza. Ranga meczu, jego intensywność i potrzebne doświadczenie naturalnie nie przemawiały za tym, by Dro otrzymał szansę akurat w tym starciu. We wcześniejszych rundach jednak PSG dość łatwo poradziło sobie w dwumeczu z Chelsea, czy Liverpoolem, gdzie był potencjał na to, by były piłkarz Barçy mógł otrzymać swoje minuty - tak się jednak nie stało.

Dro gra za to w Ligue 1. Rozegrał już dla PSG 8 meczów, z czego 4 w wyjściowym składzie. Luis Enrique stosuje dużą rotacje między rozgrywkami ligowymi a Ligą Mistrzów, co pozwala utrzymywać mu kluczowych zawodników w świeżości, jednocześnie kontrolując sytuację w ligowej tabeli, gdzie zespół z Paryża na 4 kolejki do końca sezonu ma 6 punktów przewagi nad drugim Lens.

Póki co, Dro nie jest brany pod uwagę przez Luisa Enrique w ważnych meczach. Ogromna jakość w formacji ofensywnej i duża konkurencja mu tego nie ułatwiają. Przejście do PSG jednak wyszło mu na plus. Już teraz ma cztery razy więcej minut rozegranych w Ligue 1 niż w LaLidze, a jeszcze cztery spotkania przed nim. Na francuskich boiskach zdobył nawet bramkę. Dro Fernández może też być triumfatorem Ligi Mistrzów, nie wnosząc praktycznie żadnego wkładu. Do tytułu jeszcze daleka droga, która może skończyć się za tydzień na Allianz Arenie.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (38)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy